HistoriaWojna wywiadów

Wojna wywiadów

II RP vs. ZSRS
II RP vs. ZSRS / Źródło: RYS. Krzysztof Wyrzykowski
Dodano 3
Zabójstwa, prowokacje, werbunki, zamachy. Przez całe dwudziestolecie międzywojenne polski wywiad walczył z bolszewikami.

Polski kontrwywiad wpadł na trop zdrady Demkowskiego podczas rutynowych działań obserwacyjnych. Agenci polskich służb śledzili bowiem wszystkie samochody należące do sowieckiego konsulatu. Pewnego dnia do jednego z nich wsiadł mężczyznaw mundurze majora Wojska Polskiego. Szpiclowi, który widział tę scenę, pokazano zdjęcia wszystkich majorów służących w Warszawie. Bez wahania wskazał on na Demkowskiego. I w ten sposób major dostał ogon…

Sprawa Demkowskiego była jasna i klarowna. Oskarżony do wszystkiego się przyznał, śledczy ustalili zaś, że działał sam. W tej sytuacji renegat został postawiony przed sądem w trybie doraźnym. Nic nie pomogła mu bohaterska postawa z czasu wojny z bolszewikami (trzy Krzyże Walecznych!) – otrzymał wyrok śmierci. Prezydent nie skorzystał z prawa łaski i Demkowski został stracony w cytadeli 19 lipca 1931 r. o godz. 19.25.

Niestety, przypadków zdrady wśród polskiego korpusu oficerskiego było więcej. Część oficerów na stronę wroga przechodziła z pobudek ideowych. Tak było w przypadku najsłynniejszych renegatów – por. Walerego Bagińskiego i ppor. Antoniego Wieczorkiewicza. Oficerowie ci przystąpili do organizacji komunistycznej i na jej polecenie prowadzili działalność terrorystyczną. Inni oficerowie współpracę z sowieckimi służbami podejmowali dla pieniędzy, a jeszcze inni padali ofiarą szantażu. Kilka takich przypadków opisał w swojej książce „Wywiad Polski na ZSRR 1921–1939” prof. Andrzej Pepłoński.

Sowieckie służby specjalizowały się w wyszukiwaniu oficerów pijaków, hazardzistów i kobieciarzy. A następnie wykorzystywały ich słabości do dokonania werbunku. Tak było w przypadku rtm. Władysława Borakowskiego z Oddziału II.

/ Źródło: DoRzeczy
/ kga
Partnerem treści historycznych i patriotycznych jest Fundacja Reduta PWPW
Okładka miesięcznika Historia Do Rzeczy: 1/2017
Cały artykuł dostępny jest w 1/2017 wydaniu miesięcznika „Historia Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 3
  • Studni IP
    Jeśli chodzi ogólnie o Historię Do Rzeczy to dla mnie jest tu za dużo szukania taniej sensacji historycznej epatowania krwią liczba mordów i ofiar. To wszystko można przedstawiać trochę w inny lagodniejszy sposób. Dobrze ze w taki inny prowokacyjny sposob p. Zychowicz stara się przedstawiać historie bo to zmusza do myslenia. Jednak przekracza się tam często granice smaku. Plus te okładki komiksowe i robi się z tego taki "Fakt" wśród pism historycznych. Chociaż numer o Bułak-Bałachowiczu był super. Powodzenia w niezlomnosci historycznej;)
    Dodaj odpowiedź 2 1
      Odpowiedzi: 0
    • wierny czytelnik IP
      Bardzo ciekawy artykuł. Dużo informacji.
      Dodaj odpowiedź 2 0
        Odpowiedzi: 0
      • profesor IP
        MARKETING PSEUDO-HISTORYCZNY

        Na fali wchodzącego do kin przeboju STAR WARS: ROGUE ONE, „niepoprawny” dziennikarz zychowicz postanowił wypromować kolejny numer redagowanego przez siebie pseudo-historyczne pisma „Historia Od Rzeczy”.
        Otóż, tym razem na okładce absurdalnego czasopisma (którego motywem przewodnim jest działalność polskiego i sowieckiego wywiadu) postanowił umieścić.. zderzające się w kosmosie planety! :)
        Absurdalność "zychowiczowskiego" czasopisma sięga zenitu, a zbieżność i podobieństwa okładki do plakatów filmowych jest zapewne.. "przypadkowa".
        Dodaj odpowiedź 2 3
          Odpowiedzi: 0

        Czytaj także