HistoriaJak dawna Rzeczpospolita zadziwiała świat

Jak dawna Rzeczpospolita zadziwiała świat

Polskie poselstwo w Rzymie w 1633 r. Rycina autorstwa włoskiego rytownika Stefano della Belli
Polskie poselstwo w Rzymie w 1633 r. Rycina autorstwa włoskiego rytownika Stefano della Belli / Źródło: Wikipedia
Dodano 11
Już pierwsze kontakty cudzoziemców z dawną Polską pokazywały, że w wielu dziedzinach kultury i prawa przewyższała europejskie królestwa.

Kiedy w 1574 r. nowo wybrany król Henryk Walezy przybył do naszego kraju, pierwszym, co wzbudziło jego ciekawość, był Poznań – królewskie miasto na szlaku do Krakowa. Władca zwiedzał go do godz. 2, choć panowała prawdziwa zima z mrozami. Kolejny raz zdziwił się w stolicy – zamek na Wawelu był obszerniejszy i o wiele lepiej wyposażony niż paryski. Miał toalety, podczas gdy w Luwrze służba załatwiała potrzeby na schodach lub do kominków, oddawała mocz z balkonów lub brudziła obijane tkaninami ściany.

Także sam Paryż liczący ponad 100 tys. mieszkańców był miastem, gdzie w morzu błota zawierającego gnijące odpadki i odchody wylewane na ulice wznosiły się średniowieczne katedry i pałace arystokracji. Pod względem czystości Kraków i Poznań wypadały o wiele lepiej, gdyż miały już pierwsze kanały i rowy ściekowe.

Władza Walezego w Rzeczypospolitej była o wiele większa niż w ojczystym kraju. W Polsce autorytet monarchy był ogromny, podczas gdy – jak podaje Stanisław Grzybowski – we Francji prawie nie istniał aparat wykonawczy władzy królewskiej. Monarcha uzależniony był od decyzji lokalnych parlamentów, mogących odmówić odmówić zarejestrowania edyktu i poddanych wpływom arystokracji.

Aż do końca XVII w. Polacy imponowali Zachodowi wykształceniem i znajomością języków, zwłaszcza łaciny. Zdumienie wywołali członkowie poselstwa przybyłego po króla Walezego w 1573 r. „Nie było i jednego pomiędzy nimi, który by płynnie po łacinie nie mówił, wielu tłumaczyło się po włosku i po niemiecku; niektórzy mówili językiem naszym, tak czysto i pięknie, iż rzekłbyś, że się raczej na brzegach Sekwany niż nad Wisłą lub Dnieprem rodzili; niemało to zawstydziło dworaków naszych” – pisał Jacques Auguste de Thou. Zapewne te słowa zainspirowały francuskiego pisarza Aleksandra Dumasa, który 300 lat później napisał w „Królowej Margot”: „Cudzoziemcy, których Francuzi zwali barbarzyńcami, zaćmiewali ich pod każdym względem”.

/ Źródło: DoRzeczy
/ dcy
Partnerem treści historycznych i patriotycznych jest Fundacja Reduta PWPW
Okładka tygodnika Do Rzeczy: 1/2017
Cały artykuł dostępny jest w 1/2017 wydaniu tygodnika „Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
 11
  • Dysortograf IP
    Co za beznadziejny tekst, a gdzie jest mowa o tym jak wiele lat przed Kolumbem odkryliśmy Amerykę ?.
    Dodaj odpowiedź 0 3
      Odpowiedzi: 0
    • Dorka od potworka IP
      Teraz wiemy od kogo Francuzi uczyli się jeść widelcem hihihi
      Dodaj odpowiedź 3 0
        Odpowiedzi: 1
      • poprawa IP
        Dla mieszkańców innych krajów, to jest typowy antysemityzm polskich prostaków, wywołujący falę śmiechu i nienawiści, jak pokaz filmu Smoleńsk w Berlinie
        Dodaj odpowiedź 1 13
          Odpowiedzi: 0
        • pangur IP
          Tak, tak, Walezy był tak zachwycony, że aż uciekł, by objąć rządy w tym okropnym Paryżu... Akurat ten władca naprawdę nie jest dobrym przykładem, by chwalić wspaniałość I Rzeczypospolitej.
          Dodaj odpowiedź 8 7
            Odpowiedzi: 0
          • Humor IP
            Różnica między liberalno-lewicowymi a konserwatywnymi pismami?
            W tych pierwszych stara się zawsze przedstawiać Polaków od najgorszej strony. Poniżać, oczerniań, budować niższość względem innych narodów.
            W tych drugich stara się przedstawiać Polaków od dobrej strony, bywa też krytyka Polaków ale zawsze zdrowa krytyka, bez wyolbrzymiania. Buduje się poczucie dumy z bycia Polakiem oraz poczucie postaw patriotycznych.
            Nie chce by brzmiało to jako reklama "Do Rzeczy" proszę tego tak nie traktować. Ta różnica między narracjami pism, być może wynika stąd, że tygodniki lewicowo-liberalne są głównie częścią zagranicznego kapitału, ma to sens, bo jak wiadomo kapitał zawsze MA narodowość. ;)
            Dodaj odpowiedź 34 5
              Odpowiedzi: 1
            • mhhhm IP
              Demokracja szlachecka, to był wyjątkowy, republikański, wolnościowy system polityczno-społeczny.
              Dodaj odpowiedź 26 3
                Odpowiedzi: 1

              Czytaj także