HistoriaNowy tygodnik. Dotrzymujemy słowa.

Nowy tygodnik. Dotrzymujemy słowa.

Dodano

Szanowni Państwo, Drodzy Czytelnicy,

Kilkanaście dni temu na konferencji prasowej zapowiedziałem powstanie nowego czasopisma, które będzie następcą „Uważam Rze”. Mówiłem też, że podstawowym warunkiem powołania nowego tytułu będzie zagwarantowanie redakcji niezależności. Tę zaś daje, mówiłem, własność lub współwłasność. I to właśnie udało się osiągnąć. Pierwszy raz w Polsce powstaje spółka wydawnicza, której realnymi współwłaścicielami są dziennikarze i publicyści. Ostatecznie to oni będą decydować o linii politycznej pisma.

Tych ostatnich kilkanaście dni poświęciłem niemal wyłącznie na rozmowy z potencjalnymi inwestorami, czego skutkiem jest też i to, że na stronie tygodniklisickiego.pl nie ma moich tekstów. Zabawna skądinąd sytuacja, ale zapewniam wszystkich, że pisanie komentarzy wydaje mi się rzeczą znacznie ciekawszą, niż mozolne negocjowanie, sczytywanie dokumentów prawnych i ich ocena. Musiałem wybrać kogoś, kto z jednej strony ma doświadczenie, dysponuje odpowiednim kapitałem, ale też, rzecz najważniejsza, rozumie specyfikę rynku mediów i wie, jakie znaczenie i jaką wartość ma niezależność redakcji. Kto będzie potrafił zapewnić silną pozycję biznesową nowej spółki, a z drugiej strony zgodzi się na to, żeby jego równoprawnym partnerem był zespół publicystów.

Wczoraj udało się nam zawrzeć porozumienie z Michałem Lisieckim i Platformą Mediową Point Group, dzięki czemu mogę już nie tylko zapowiadać, ale po prostu obiecać, że wkrótce powstanie nowy tygodnik. Cieszę się, że to na co czekały setki tysięcy czytelników „Uważam Rze”, których w brutalny sposób pozbawiono możliwości czytania w jednym piśmie artykułów Bronisława Wildsteina, Rafała Ziemkiewicza, Waldemara Łysiaka, Piotra Semki, Piotra Gabryela i wielu, wielu innych autorów, stanie się faktem.

Paweł Lisicki

 0

Czytaj także