Początek wielkiej smuty

Początek wielkiej smuty

Dodano: 
Jacek Komuda
Jacek Komuda Źródło: PAP / Grzegorz Michałowski
Przewodnik turystyczny po I Rzeczypospolitej II Morawsk, niegdyś miasto i gródek, dziś wieś, był na początku XVII w. świadkiem wydarzeń, które mogą być dla nas lekcją historycznej roztropności.

Było to wówczas solidnie ufortyfikowane miasteczko z kremlem, położone w zakolu rzeki, obsadzone załogą 500 strzelców i z kilkoma działami. Morawsk był pierwszym miastem w Wielkim Księstwie Moskiewskim, które napotkał na swojej drodze Dymitr Samozwaniec w trakcie marszu na Moskwę. Trzeba przyznać, że chociaż w1604 r. towarzyszyły mu liczne chorągwie szlachty polskiej, ruskiej i Kozaków, to ciągnął na wyprawę, która wydawała się szaleństwem. Człowiek, który objawił się w Rzeczypospolitej, ogłaszając się synem Iwana Groźnego i legalnym spadkobiercą tronu w Moskwie, wyruszał na czele prywatnej wyprawy polskich i ruskich panów, aby walczyć z carem Borysem Godunowem dysponującym potężnymi armiami, twierdzami i zbrojowniami.

Cały artykuł dostępny jest w 12/2022 wydaniu tygodnika Do Rzeczy.

Autor: Jacek Komuda