Upiór ma wielkie oczy
  • Łukasz CzarneckiAutor:Łukasz Czarnecki

Upiór ma wielkie oczy

Dodano: 
Średniowieczny pochówek - zdjęcie ilustracyjne
Średniowieczny pochówek - zdjęcie ilustracyjne Źródło: Wikimedia Commons / Bin im Garten
Strach jest jedną z najpierwotniejszych emocji towarzyszących człowiekowi, od chwili gdy nasi przodkowe zeszli z drzewa. Gdy cywilizacja ujarzmiła w dużym stopniu naturę, a pożarcie przez lwa jaskiniowego przestało być smutnym elementem codzienności, ludzka wyobraźnia zapełniła opuszczoną przez autentyczne bestie niszę, tworząc wiele fantastycznych stworów, które przez całe pokolenia budziły niemniejszą trwogę. Upiory zaliczały się do najstraszliwszych.

We współczesnej Polsce czające się za miedzą potwory funkcjonują już wyłącznie na kartach powieści fantastycznych i w grach o wiedźminie. Nawet w najbardziej zapadłej wsi nie znajdziemy nikogo, kto wierzyłby w zmory, utopce, upiory i resztę towarzystwa, które jeszcze względnie niedawno, bo aż do połowy zeszłego stulecia, spędzało sen z powiek znacznej części mieszkającej nad Wisłą populacji. Powszechna edukacja i nowoczesne media skutecznie wygnały z polskiej prowincji biesy, czarty i mamuny o wiele skuteczniej niż stosowane przez wieki przeciwko nim zabobonne praktyki magiczne i quasireligijne. Jeszcze za czasów ustroju słusznie minionego etnografowie znajdowali po wsiach staruszków głęboko wierzących w realność zrodzonego w ludowej wyobraźni nadzwyczaj bogatego świata nadprzyrodzonego. Już wtedy badacze odnotowywali, że tego typu żywe źródła wiedzy na temat polskiej demonologii były coraz rzadziej spotykane. W XXI w. nawet najsędziwsza starowinka nie daje wiary dawnym bajaniom, które zresztą poszły zupełnie w zapomnienie, gdy zwyczaj snucia wieczornych opowieści został wyparty przez nowoczesne formy rozrywki.

Między tradycją a rewolucją przemysłową

Artykuł został opublikowany w najnowszym wydaniu tygodnika Do Rzeczy.