Muzułmańska inwazja. Z Azji przez Rosję do Polski
  • Ryszard CzarneckiAutor:Ryszard Czarnecki

Muzułmańska inwazja. Z Azji przez Rosję do Polski

Dodano: 
Tłum przed pociągiem w Pakistanie
Tłum przed pociągiem w Pakistanie Źródło: PAP/EPA / SHAHZAINB AKBER
W kwietniu 2025 roku Aleksandr Łukaszenko ogłosił, że Białoruś przyjmie 150 tys. obywateli Pakistanu do pracy. W maju tego roku białoruski prezydent podpisał ustawę, która szczegółowo reguluje przyjazd obywateli tego z jednego z dwóch największych muzułmańskich państw świata.

Czyżby Mińsk cierpiał na brak siły roboczej? Absolutnie nie! Po co więc Łukaszence ćwierć miliona gości z Azji Południowej? Powiem wprost: aby utrzymać presję migracyjna na wschodnią flankę NATO.

Polska już osiem razy z rzędu przedłużała tzw. strefę zamkniętą na granicy z Białorusią (przypomnę, że zaczęło się to w roku 2024), a mimo tego Straż Graniczna RP, podobnie jak Łotwa i Litwa, ciągle zatrzymują nielegalnych imigrantów z Pakistanu. W kwietniu 2026 r. Polska repatriowała drogą lotniczą 25 Pakistańczyków, którzy nielegalnie wjechali do naszego kraju. Najważniejsze jednak było to, co zeznali. Byli oni częścią świetnie zorganizowanej operacji handlu ludźmi, której celem jest inwazja muzułmańskich imigrantów do Europy Zachodniej. Bynajmniej nie wyjeżdżają stamtąd ludzie biedni. Tych na to po prostu nie stać. Żeby wziąć udział w takiej akcji ludzkiego przemytu, trzeba zapłacić od 4,5 mln pakistańskich rupii (około 13 tys. euro) aż do nawet 50 mln PKR. Odbywa się to prawdopodobnie poza wiedzą i kontrolą ze strony władz w Islamabadzie, skoro oficjalnie przedstawiają one kosmiczne wręcz liczby obywateli tego kraju, którzy wyjechali i się... „rozpłynęli”.

Usman Anwar, dyrektor generalny FIA (Federalna Agencja Śledcza), poinformował w tym roku stałą komisję pakistańskiego parlamentu, że około dziesięciu tysięcy osób wyjechało do Wielkiej Brytanie na wizach studenckich, a następnie złożyło wnioski o azyl oraz że siedem tysięcy z kolei wyjechało na wizach turystycznych do Azerbejdżanu i... zaginęło. W przypadku wyjazdów na Białoruś jest to liczba znacznie mniejsza: 580 osób, które nigdy nie powróciły, ale proceder dotyczy czasu, gdy nie było jeszcze ze strony państwa Łukaszenki odpowiednich regulacji prawnych z wiosny tego roku. Charakterystyczne, że nielegalne wyjazdy z Pakistanu miały spaść aż o 64 proc., a tylko w roku 2025 odnotowano prawie 40 tys. przypadków zatrzymania owych „podróżnych” bez dokumentów. To wymowne, że Islamabad zajął się walką z potencjalnymi nielegalnymi imigrantami dopiero wtedy, gdy państwa Zachodu ostrzegły go przed poważnymi sankcjami gospodarczymi, jeśli nie powstrzyma on tej inwazji.

Charakterystyczne, że szlak Pakistan-Polska wiedzie przez Rosję. Nie piszę więc tutaj o kwestiach czysto administracyjnych, tylko o sprawach dotyczących bezpieczeństwa. Przecież w Pakistanie działa szereg organizacji uznanych przez ONZ za terrorystyczne i objęte sankcjami. Tylko dla przykładu wymienię Jaish-e- Mohammed oraz Lashkar-e-Taiba. Ciekawe, że są one sponsorowane poprzez oficjalne zbiórki funduszy w pakistańskiej diasporze w USA, Kanadzie, Wielkiej Brytanii, krajach UE i państwach Zatoki Perskiej. Stąd Polska musi tym bardziej żądać od Pakistanu potwierdzania prawdziwej tożsamości nielegalnie wjeżdżających obywateli tego kraju i przeprowadzać natychmiastową deportację nielegalnych imigrantów.

Zagrożenie ze strony terroryzmu islamskiego jest w Europie coraz większe. Oficjalne dane Europolu mówią, że w roku 2025 na terenie krajów UE doszło do 45 zamachów terrorystycznych, przy czym 24 miały charakter „dżihadystyczny”. Ataki te miały miejsce w Niemczech, Francji, Hiszpanii, Irlandii i Austrii. W porównaniu z rokiem 2024 wzrosła z 289 do 347 liczba aresztowań – chodzi oczywiście także o terrorystów, których zamach udaremniono. Do aresztowań tych doszło aż w 16 krajach członkowskich UE, a wiec niemal w 2/3 państw Unii. Charakterystyczne, że szereg aresztowanych utrzymywało bezpośredni kontakt z organizacjami terrorystycznymi w Pakistanie, Afganistanie i Iraku.

W ubiegłym roku Polska poinformowała o dziewięciu aresztowaniach związanych z terroryzmem. Dlatego też chciałbym poznać bliżej szczegóły porozumienia między szefami MSW Pakistanu i Polski – Mohsinem Naqvim i Tomaszem Siemioniakiem – zawartego niedawno w Islamabadzie. Wiadomo, że oba kraje uzgodniły rozszerzenie (!) legalnych kanałów migracji, pogłębienie wymiany informacji wywiadów czy współpracę w zwalczaniu terroryzmu. Sprawa jednak nie ma charakteru tylko bilateralnego, ponieważ „nachodźcy" z Pakistanu wędrują do nas przez Rosję.

Im szybciej poznamy szczegóły tego porozumienia i im szybciej Polska przedstawi jasną i twardą politykę w tej kwestii (zapobieganie inwazji i deportacje), tym lepiej.

Czytaj też:
Państwa muzułmańskie zawierają pakt obronny. Wśród sygnatariuszy m.in.Turcja

Źródło: DoRzeczy.pl