Hrabina w matni powstania
  • Piotr ZychowiczAutor:Piotr Zychowicz

Hrabina w matni powstania

Dodano: 
Maria Tarnowska podczas rozmów kapitulacyjnych pod koniec powstania warszawskiego, 1944 rok
Maria Tarnowska podczas rozmów kapitulacyjnych pod koniec powstania warszawskiego, 1944 rok Źródło: Wikimedia Commons
Czy gehenna powstania warszawskiego mogła trwać kilka tygodni krócej? Próbę uratowania dziesiątek tysięcy Polaków podjęła dzielna polska arystokratka

Podobno Polska jest krajem bohaterskich mężczyzn i ofiarnych kobiet. Czasami jednak zdarzają się kobiety, które łączą w sobie obie te cechy. Doskonałym przykładem może być hrabina Maria Tarnowska z domu Czetwertyńska, autorka wspomnień „Przyszłość pokaże…” (LTW).

Czytając tę wspaniałą książkę, trudno nie czuć podziwu dla arystokratki, która podczas drugiej wojny światowej zamiast skorzystać z przywilejów swojego wysokiego urodzenia, wydała prywatną wojnę Hitlerowi i Stalinowi. Mogła przecież użyć swoich światowych koneksji i wyemigrować albo zaszyć się w jakiejś wiejskiej posiadłości. Uważała jednak, że jako przedstawicielska polskiej elity ponosi szczególną odpowiedzialność za swój naród. Naród, który znalazł się w sytuacji tragicznej. Tarnowska weszła w skład zarządu działającego na terenie okupacji niemieckiej Polskiego Czerwonego Krzyża i w skrajnie niekorzystnych warunkach starała się nieść pomoc najbardziej potrzebującym. Przez cały ten czas utrzymywała kontakty z podziemiem. W efekcie pod koniec 1942 r. hrabina trafiła na Pawiak.

Artykuł został opublikowany w najnowszym wydaniu miesięcznika Historia Do Rzeczy.
Księgarnia Do RzeczyKsiążki Piotra Zychowicza
można kupić w Księgarni Do RzeczyZapraszamy