HISTORIA WIECZNIE ŻYWA W latach 30. w kinematografii zachodniej triumfy święciły komedie muzyczne.
Pomysł był genialny w swojej prostocie: para urodziwych, śpiewających aktorów, kilka chwytliwych piosenek, humorystyczna fabuła i obowiązkowe szczęśliwe zakończenie. Patent ten realizowano z powodzeniem i dziwne, że polscy filmowcy odkryli go tak późno.
Pierwszym filmem z tego gatunku nad Wisłą były „Manewry miłosne” (1935 r.), a potem z powodzeniem realizowano kolejne produkcje.
Felieton został opublikowany w najnowszym wydaniu tygodnika Do Rzeczy .
© ℗
Materiał chroniony prawem autorskim.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.

