Ciał ofiar nie odnaleziono. Nierozliczona sowiecka zbrodnia

Ciał ofiar nie odnaleziono. Nierozliczona sowiecka zbrodnia

Dodano: 
Ofiary Obławy Augustowskiej
Ofiary Obławy Augustowskiej Źródło: Instytut Pamięci Narodowej
Mordy, wywózki, zastraszanie, wyrzucanie z domów. Od pierwszych chwil przejęcia władzy w Polsce Sowieci brutalnie uderzyli we wszystkich cywilów. Tuż po zakończeniu wojny, kiedy wydawało się, że gehenna Polaków nareszcie się skończyła, Sowieci doświadczyli ich po raz kolejny. W czasie Obławy Augustowskiej zginęły tysiące Polaków. Do dziś nie wiadomo dokładnie, jak wielu.

Tuż po zakończeniu drugiej wojny światowej, Związek Sowieci wobec Polaków mieszkających na dawnych terenach wschodniej Rzeczpospolitej rozpętał piekło

Obława Augustowska to sowiecka zbrodnia, o której jednak wciąż mało osób pamięta.

Największa sowiecka zbrodnia po 1945 roku

Obława Augustowska była przeprowadzoną przez Sowietów akcją militarną, która oficjalnie wymierzona została w polskie podziemie niepodległościowe działające na pograniczu polsko-litewskim oraz w Puszczy Augustowskiej. Obława to największa sowiecka zbrodnia dokonana już po zakończeniu drugiej wojny światowej, a także największa masowa egzekucja ludności cywilnej aż do czasu wojny w Jugosławii.

Krzyż w Gibach poświęcony pamięci pomordowanych w czasie obławy augustowskiej

Wydarzenia określane jako Obława Augustowska trwały od 10 do 25 lipca 1945 roku. W tym czasie sowieckie wojska wraz z funkcjonariuszami Urzędu Bezpieczeństwa oraz NKWD prowadziły akcję pacyfikacyjną obejmującą tereny Puszczy Augustowskiej i jej okolic. Według różnych źródeł w czasie Obławy działały: 3 Front Białoruski, 1 Front Białoruski lub 50. Armia.

Na terenach objętych operacją przez Sowietów działały silne struktury organizacji antykomunistycznych, które dokonywały ataków partyzanckich na posterunki Milicji Obywatelskiej i funkcjonariuszy nowej władzy „ludowej”. Przyczyną Obławy mógł być m.in. przejazd Józefa Stalina z ZSRS do Poczdamu na konferencję „wielkiej trójki”. Każdy kilometr torów był wówczas pilnie strzeżony przez SMIERSZ i NKWD.

Akcja wymierzona w Polaków była dobrze zaplanowana. Żołnierze sowieccy, wraz z „polskimi” funkcjonariuszami otaczali poszczególne wioski na polsko-litewskim pograniczu, a następnie aresztowali ich mieszkańców pod pretekstem współpracy Polaków z podziemiem antykomunistycznym. Do niewoli dostali się także polscy partyzanci, którzy stoczyli z Sowietami bitwę nad jeziorem Brożane.

W tamtych dniach aresztowano około 7 tysięcy osób. Polaków rozlokowano w 50 miejscach, najpierw w tzw. obozach filtracyjnych, gdzie byli torturowani i zmuszani do składania zeznań. Część osób po czasie uwolniono. 252 Litwinów przekazano litewskiemu NKWD.

Około 600 Polaków zostało wywieziona w głąb Związku Sowieckiego, a o ich losach nic dotąd nie wiadomo. Być może zostali oni zamordowani w okolicach Grodna, na terenie Fortów Grodzieńskich. Nie jest to jednak pewne. Wskazywane są także inne możliwe lokalizacje, gdzie dokonano morderstwa, np. wieś Naumowicze w obwodzie grodzieńskim na Białorusi lub wieś Rominta (obecnie Krasnolesje) w Puszczy Romnickiej.

Pomnik Ofiar Obławy Augustowskiej w Suwałkach

Dzięki odszyfrowaniu depeszy wysłanej w lipcu 1945 roku przez generała Wiktora Abakumowa, dowódcę wojskowego kontrwywiadu Smiersz, do szefa NKWD Ławrentija Berii, wiadomo, że 20 lipca 1945 roku z Moskwy do Olecka przybyła specjalna ekipa funkcjonariuszy Smiersza kierowana przez generała Iwana Gorgonowa, mająca przeprowadzić „likwidację zatrzymanych w lasach augustowskich bandytów”. W depeszy tej podaje się liczbę 592 „bandytów”, co odpowiadałoby prawdopodobnie (mniej więcej) liczbie zatrzymanych podczas Obławy Augustowskiej Polaków. Niewykluczone, że zabicie Polaków nastąpiło w wyniku osobistego rozkazu Józefa Stalina, a zamordowanych było znacznie więcej niż 600 osób.

Ciała ofiar zabitych w czasie Obławy Augustowskiej nigdy nie zostały odnalezione.

­ Dorota Kaszlej w rozmowie z Pawłem Cichockim z Muzeum Historii Polski mówiła:

– Skala tej zbrodni: najprawdopodobniej więcej niż 1 tysiąc zamordowanych spośród ponad 7 tysięcy zatrzymanych – jest porażająca. Tym bardziej, że funkcjonariusze specjalnie przeszkolonego batalionu Smiersza zabili aresztowanych bez sądu, już w warunkach pokoju, nie da się więc tego usprawiedliwić realiami drugiej wojny światowej. Obława Augustowska powinna stać się elementem świadomości ogólnonarodowej, a nie tylko lokalnej, również ze względu na dramat najbliższych Ofiar Obławy. Musieli oni w komunistycznej Polsce milczeć o zbrodni i żyć z krzywdzącym piętnem bandyckich rodzin, a do dziś nie wiedzą, gdzie znajdują się doły śmierci, w których spoczywają ich najbliżsi, bo Rosja odmawia udostępnienia dokumentów. Polacy powinni o zbrodni wiedzieć i upominać się o jej wyjaśnienie z równą determinacją, jak to robili w sprawie Zbrodni Katyńskiej.

Czytaj też:
Krwawa Niedziela. Kulminacja wołyńskiego ludobójstwa
Czytaj też:
W obronie przed UPA. Tej wsi Ukraińcy nigdy nie zajęli
Czytaj też:
Pacyfikacja Majdanu Starego. Krwawa akcja ukraińskiej SS-Galizien

Opracowała: Anna Szczepańska
Źródło: DoRzeczy.pl / Instytut Pileckiego, IPN, Muzeum Historii Polski