Największa masakra więźniów Pawiaka. Niemcy zabijali ich prawie całą noc

Największa masakra więźniów Pawiaka. Niemcy zabijali ich prawie całą noc

Dodano: 
Napis "Pawiak pomścimy" na budynku przy ulicy Słowackiego w Warszawie
Napis "Pawiak pomścimy" na budynku przy ulicy Słowackiego w Warszawie Źródło: Wikimedia Commons
W nocy z 17 na 18 października 1943 roku Niemcy dokonali największego masowego mordu na więźniach Pawiaka. Jednej nocy zabili 600 osób.

Mord z 17 i 18 października nie był pierwszym ani ostatnim, jakiego dokonali Niemcy na więźniach Pawiaka w Warszawie. Ludzi mordowano głównie w ruinach getta, a potem zacierano wszelkie ślady zbrodni.

Planowe ludobójstwo

Irena Siwińska (IPN) w artykule pt. „Egzekucje więźniów Pawiaka w ruinach getta” pisze:

„Genezę i szokujące okoliczności tego i innych mordów w ruinach getta – w bliskim sąsiedztwie Pawiaka, tak że strzały były w więzieniu dobrze słyszalne – opisują także świadkowie, byli więźniowie. W Archiwum IPN znajduje się bogata dokumentacja ich zeznań przed Główną Komisją Badania Zbrodni Niemieckich w Polsce.

Felicjan Loth, chirurg w szpitalu więziennym, na przesłuchaniu z 1 października 1947 r. powiedział:

»Sposoby odróżnienia transportu do obozu i na egzekucję były takie, że w wypadku transportu egzekucyjnego nigdy nie pytano lekarzy, czy dany więzień nadaje się do transportu czy nie, zabierano chorych, a czasami umierających«.

Michał Przerwa-Tetmajer, zatrudniony w więziennej stolarni, 21 października 1947 r. zeznawał, że więźniom wywożonym na rozstrzelanie

»kazano wychodzić z cel i zabierać z sobą wszystko. Później zostawiali wszystkie rzeczy […] i wyprowadzano ich w bieliźnie z zaklejonymi czy też zagipsowanymi ustami i powiązanych ładowano do samochodu. Sceny takie widziałem przez szczelinę w murach […]. Po pewnym czasie przyjeżdżały zakrwawione samochody«.

Przerażające wieści o masowych zbrodniach z końca maja i pierwszych dni czerwca 1943 r. szybko rozeszły się po Warszawie. Na murach pojawiły się hasła: „Pawiak pomścimy”, malowane przez młodzież z Organizacji Małego Sabotażu „Wawer”, o której pisał Aleksander Kamiński w Kamieniach na szaniec.

W akowskim »Biuletynie Informacyjnym”«z 10 czerwca 1943 r. zamieszczono artykuł, w którym masakrę na Pawiaku porównano do niedawno odkrytej zbrodni katyńskiej. Oburzenie, z jakim Niemcy donosili światu o masowych grobach w Lesie Katyńskim, trafnie zostało zdemaskowane jako cyniczny chwyt hitlerowskiej propagandy – obciążając Sowietów, okupanci niemieccy chcieli odwrócić uwagę od własnego ludobójstwa”.

Muzeum Więzienia Pawiak

Do największej masakry więźniów przetrzymywanych przez Niemców na Pawiaku doszło w nocy z 17 na 18 października 1943 roku.

Niemcy zaczęli wyprowadzać grupami łącznie około 600 więźniów. Wszyscy byli niemal nadzy i skuci. Niemcy prowadzili ich do ruin getta. Tam po kolei każdą grupę mordowano z broni maszynowej. Egzekucje odbywały na odcinku ulic Pawiej 36-42 oraz Dzielnej 37-42. Niemcy mordowali ludzi kilka godzin, do około godziny 4.00 nad ranem.

Nasilenie represji

Więzienie Pawiak znajdowało się przy ul. Dzielnej 24/26 w Warszawie. Było to od października 1939 roku największe niemieckie więzienie na ziemiach okupowanej Polski. Przez jego mury „przeszło” ponad] 100 tysięcy osób, z których około 37 tysięcy zamordowano na miejscu lub w najbliższej okolicy, a około 60 tysięcy wywieziono do obozów koncentracyjnych. Po stłumieniu powstania w getcie warszawskim w maju 1943 roku egzekucje przeniesiono m.in. na teren ruin dzielnicy żydowskiej, w bezpośrednim sąsiedztwie więzienia.

Masakra z 17/18 października 1943 roku była częścią nasilającego się terroru zapoczątkowanego przez objęcie stanowiska dowódcy SS i policji dystryktu warszawskiego przez Franza Kutscherę pod koniec września 1943 roku. Kutschera, wykonując rozporządzenia generalnego gubernatora Hansa Franka, które przewidywały karę śmierci za niemal każde „uchybienie”, zarządził falę łapanek i publicznych egzekucji mających zastraszyć mieszkańców stolicy. Od połowy października 1943 do połowy lutego 1944 egzekucje odbywały się niemal codziennie, a niekiedy kilka razy dziennie. Nazwiska ofiar ogłaszano przez uliczne megafony lub umieszczano na obwieszczeniach.

Niemcy zabijają więźniów Pawiaka

Schemat wobec więźniów trzymanych na Pawiaku był bardzo podobny. Więźniów wyprowadzano nago, grupami, i rozstrzeliwano seriami z broni maszynowej. Ciała ofiar pozostawiano lub palono na miejscu. Mordy te, o których większość mieszkańców Warszawy słyszało, wywoływały wstrząs, lecz nie stłumiły polskiego ducha walki.

Egzekucje w ruinach getta i publiczne rozstrzeliwania na ulicach Warszawy stanowiły element systematycznej polityki eksterminacji polskiej elity i zastraszania ludności. Trwały one z różnym natężeniem aż do likwidacji więzienia w czasie Powstania Warszawskiego. 21 sierpnia 1944 roku Niemcy wysadzili zabudowania Pawiaka, próbując zatuszować ślady zbrodni.

Czytaj też:
Niemcy planowo mordują Polaków. Zbrodnia w Dolinie Śmierci
Czytaj też:
Niemieckie zbrodnie na najsłabszych. Ilu niepełnosprawnych zabili?
Czytaj też:
Proces i egzekucja Arthura Greisera. Nowe i nieznane fakty

Opracowała: Anna Szczepańska
Źródło: DoRzeczy.pl / IPN