• Tymoteusz PawłowskiAutor:Tymoteusz Pawłowski

Bezsensowna broń

Dodano: 
Niemieccy żołnierze z lekkim (Lewis) i ręcznym (Madsen) karabinem maszynowym w trakcie I wojny światowej
Niemieccy żołnierze z lekkim (Lewis) i ręcznym (Madsen) karabinem maszynowym w trakcie I wojny światowej Źródło: Wikimedia Commons
Pistolet maszynowy jest powszechnie rozpoznawalnym symbolem, często używanym w kulturze masowej. Jednak tak właściwie na tym jego rola się kończy, ponieważ wojskowa użyteczność peemów była – i jest – minimalna

Historia pistoletu maszynowego jest typowa dla europejskich wynalazków. Wymyślili go Włosi, a następnie pomysł ukradli Niemcy. I jak to Niemcy, nie wystarczało im samo przejęcie wynalazku. Nasi zachodni sąsiedzi dołożyli wszelkich starań propagandowych, by ukraść również pamięć o włoskich korzeniach pm-u. Patent na pistolet maszynowy przyznano w kwietniu 1914 r. – a więc zanim zaczęła się pierwsza wojna światowa – Bethelowi Revellemu, włoskiemu konstruktorowi broni strzeleckiej. Od kwietnia 1915 r. produkowano go pod nazwą Villar-Perosa, a w 1918 r. pojawiła się jego wersja znana jako Beretta 1918.

Zaletą pm-ów była ich niska cena, wynikająca z prostej konstrukcji. W karabinie lufa jest ciężka, zamek skomplikowany, iglica delikatna, mechanizm spustowy zbudowany niczym zegarek. Pistolet maszynowy używa amunicji pistoletowej, lżejszej i mniej energetycznej, więc lufa może być lekka, zamek jest prostym kawałkiem stali z wystającym trzpieniem pełniącym funkcję iglicy, a za spust może służyć zwykły haczyk. Pistolet maszynowy ma jednak również dużo wad.

Artykuł został opublikowany w najnowszym wydaniu miesięcznika Historia Do Rzeczy.