Serce Galicji, ostoja polskości
  • Tomasz StańczykAutor:Tomasz Stańczyk

Serce Galicji, ostoja polskości

Dodano: 
Wizyta Franciszka Józefa I w gmachu Sejmu Krajowego we Lwowie, 1880 r. Obraz Henryka Rodakowskiego. W zbiorach Muzeum Narodowego w Krakowie
Wizyta Franciszka Józefa I w gmachu Sejmu Krajowego we Lwowie, 1880 r. Obraz Henryka Rodakowskiego. W zbiorach Muzeum Narodowego w Krakowie 
Status autonomiczny Galicji – z Lwowem jako jej sercem – odegrał niezwykle istotną rolę w przetrwaniu narodu w epoce rozbiorów

Adres Sejmu Krajowego Galicji we Lwowie z grudnia 1866 r. do Franciszka Józefa I miał wiele zdań, ale zapamiętano z niego tylko jedno: „Przy Tobie, Najjaśniejszy Panie, stoimy i stać chcemy”. Jeden z posłów zaproponował poprawkę: skreślić „stać chcemy”, żeby nie zobowiązywać się na przyszłość, jednak przepadła ona w głosowaniu. To jedno zdanie przywoływano wielokrotnie jako przejaw lojalizmu czy wręcz serwilizmu wobec zaborcy, płaszczenia się elit galicyjskich przed Franciszkiem Józefem I. A jednak ta deklaracja lojalności opłaciła się, gdyż odegrała ważną rolę w uzyskaniu autonomii przez Galicję – ziemię Rzeczypospolitej zagarniętą przez Austrię podczas pierwszego rozbioru. Status autonomiczny Galicji odegrał niezwykle istotną rolę w przetrwaniu narodu w epoce rozbiorów. Trwała ona 123 lata, jednak aż przez pół wieku Polacy w Galicji – w przeciwieństwie do rodaków poddawanych germanizacji i rusyfikacji – cieszyli się możliwością pielęgnowania i wzmacniania narodowej tożsamości dzięki polskiej administracji, szkolnictwu i szerokiej wolności słowa.

Ognisko dążeń

Droga do autonomii była długa i niełatwa. Podczas burzliwej Wiosny Ludów w 1848 r. Polacy w Galicji zbuntowali się przeciw swojemu położeniu. W petycji do cesarza Ferdynanda I, podpisanej m.in. przez Franciszka Smolkę i Floriana Ziemiałkowskiego, żądano spolszczenia urzędów i szkół, wolności słowa i uwolnienia więźniów politycznych. Ogniskiem dążeń do zdobycia samodzielności w ramach monarchii Habsburgów był właśnie Lwów, tam właśnie powołano Komitet Narodowy, reprezentację społeczeństwa polskiego. W mieście wybuchły zamieszki, co skończyło się ostrzelaniem go przez artylerię i spacyfikowaniem przez wojsko austriackie.

Artykuł został opublikowany w najnowszym wydaniu miesięcznika Historia Do Rzeczy.