Paweł Gierech Mija 80 lat od zapomnianej tragedii Zaporoża, zatopionego decyzją Stalina.
Jeden z ostatnich żyjących świadków, Oleksij Docenko, w 2009 r. przed kamerą ukraińskiego kanału 1+1 zeznał, że Dniepr tego dnia zaczerwienił się od krwi. Wspominał: „Ludzie krzyczeli o pomoc. Krowy muczały, świnie kwiczały. Ludzie wspinali się na drzewa”. Taki był efekt supertajnej operacji NKWD wysadzenia na rozkaz Stalina dumy Związku Sowieckiego, ogromnej Dnieprzańskiej Elektrowni Wodnej (Dnieproges).
Cały artykuł dostępny jest w 38/2021 wydaniu tygodnika Do Rzeczy .
© ℗
Materiał chroniony prawem autorskim.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
