• Rafał A. ZiemkiewiczAutor:Rafał A. Ziemkiewicz

Antysierpień

Dodano: 
Bronisław Geremek
Bronisław Geremek Źródło: PAP / Łukasz Ogrodowczyk
Każdy, kto kupował i czytywał „TySol” – nie mówiąc o pisaniu do niego – z punktu stał się ciemniakiem, oszołomem, karierowiczem i moralną ohydą

Określenie „wojna na górze”, które skutecznie wprowadził do polszczyzny Lech Wałęsa, kompletnie fałszuje sens tego, co stało się z ruchem Solidarności w chwili jego zwycięstwa, u schyłku 1989 r. Wcale nie chodziło o to, że – jak sugerowało sławne „potrzebna jest wojna na górze, żeby na dole był spokój” – jakieś kierownictwo pobiło się w swoim elitarnym gronie, a szerokie masy tylko obserwowały to z narastającym niesmakiem, zniechęcając się stopniowo do nowej, solidarnościowej ekipy. Konflikt był tak niszczący dla mitu Solidarności, ponieważ od pierwszej chwili chodziło o wciągnięcie weń mas. Pokłócone stronnictwa antywałęsowców i wałęsowców potraktowały Polaków tak, jak czasem drący koty rodzice traktują dziecko, zmuszając je do sędziowania w awanturze, której biedactwo nie rozumie i nie chce rozumieć, bo je to rani. Oczywiście i mamusia, i tatuś robią to w przekonaniu, że dziecko musi opowiedzieć się po ich stronie.

Artykuł został opublikowany w najnowszym wydaniu miesięcznika Historia Do Rzeczy.
Księgarnia Do RzeczyKsiążki Rafała A. Ziemkiewicza
można kupić w Księgarni Do RzeczyZapraszamy