HISTORIA WIECZNIE ŻYWA W chwili podpisania unii lubelskiej Zygmunt August miał 49 lat, ale od dłuższego czasu nie cieszył się dobrym zdrowiem.
Był chory wenerycznie, co spowodowało bezpłodność, a do tego dochodziły jeszcze: kamica nerkowa, reumatyzm i gruźlica. Wiedział, że nie będzie mu pisane długie życie, i dlatego spieszył się z integracją Polski i Litwy. Nie widział też żadnego następcy i zdawał sobie sprawę z faktu, że o przyszłości Rzeczypospolitej zadecyduje elekcja. A jej wynik był trudny do przewidzenia.
Felieton został opublikowany w najnowszym wydaniu tygodnika Do Rzeczy .
© ℗
Materiał chroniony prawem autorskim.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.

