Koniec II wojny światowej: Filipiny, Azja
  • Ryszard CzarneckiAutor:Ryszard Czarnecki

Koniec II wojny światowej: Filipiny, Azja

Dodano: 
Kapitulacja Japonii podpisana na USS Missouri
Kapitulacja Japonii podpisana na USS Missouri Źródło: Wikimedia Commons
W mieście Kiangan w niezamożnej prowincji Ifugao na Filipinach jest małe, urządzone w staroświeckim stylu Muzuem Pokoju.

Określenie "muzeum" jest dość szumne, bo wszystkie dokumenty i eksponaty mieszczą się na niezbyt rozległym parterze, a o "wystawie multimedialnej" nikt tu zapewne nie słyszał. Zaś sama nazwa "Muzeum Pokoju" mocno pachnie Orwellem i "Rokiem 1984 ", bo w gruncie rzeczy owa skromna ekspozycja poświęcona jest końcówce II wojny swiatowej. Bo właśnie tam ona dobiegła kresu.

Zwiedzam miejsce, w którym amerykańscy żołnierze na początku września 1945 roku, a więc po pełnych sześciu latach wojny pojmali głównodowodzącego japońskiej lądowej armii cesarskiej generała Tomoyuki Yamashite. To otworzyło drogę do pełnej kapitulacji Japończyków następnego dnia.

Rzeczywiście, mialem w Kiangan poczucie, że dotykam historii. Im prostsza to była ekspozycja tym bardziej oddawała ducha epoki "fin de siecle" – a właściwie końca nie tyle wieku, co ery wojennej. Plansza pierwsza mówiąca, że właśnie w tym miejsce japoński generał ze swym sztabem został aresztowany przez żołnierzy USA – jest wstępem do opowiedzenia kilku fascynujących ostatnich dni największej wojny w dziejach świata. A nawet ostatnich kilkudziesięciu godzin.

Samo podpisanie aktu kapitulacji miało miejsce w campie nazwanym imieniem Johna Haya, w Baguio, mieście w Prowinicji Górskiej, na wyspie Luzon. Słowo o patronie owego miejsca, które do dziejów świata przeszło jako teren bezwarunkowej kapitulacji armii Jego Cesarskiej Mości. John Hay był sekretarzem Lincolna, a potem współautorem jego dziesięciotomowej biografii. Przede wszystkim jednak na przełomie XIX / XX wieku był, aż do śmierci w 1905 roku, sekretarzem stanu USA. Zasłynął jako autor koncepcji "otwartych drzwi", czyli najpierw noty o równoprawnych warunkach handlu z Chinami (1899), a potem kolejnej o integralności terytorialnej Chin. Jako patron wojskowego "campu" w czasie wojny z Cesarstwem Japonii nadawał się idealnie: Japończycy zawiadywali przecież skądinąd okrutną okupacją Chin właśnie.

Data kapitulacji: 2 września 1945. Godzina: 12.10 lokalnego czasu. Ze strony Japonii są obecni szefowie armii: generał Tomoyuki Yamashita, najwyższy dowódca Japońskiej Armii Imperialnej oraz wiceadmirał Denshichi Okochi, dowodzacy Japońską Flotą Imperialną. Ze strony amerykańskiej natomiast – posiłkuję się dokumentami, których fotografię widziałem w filipińskim Muzeum Pokoju – Edmond H. Leavey, zastępca komendanta Sił USA na Zachodnim Pacyfiku, admirał Chester Nimitz, gen. Douglas MacArthur (oni podpisali dokument ze strony USA) oraz admiral William F. Hulsey, kontradmiral Forrest Sherman. Ze strony kapitulujacego Cesarstwa Japonii podpisali akt bezwarunkowej kapitulacji wicepremier i minister spraw zagranicznych Mamoru Shigemitsu oraz gen.Yoshijiro Umezu. Ciekawe, że ten pierwszy, skądinąd niegdyś ambasador Japonii w Rosji Sowieckiej, Chinach i w końcu w Wielkiej Brytanii co prawda został aresztowany i parę lat spędził w więzieniu, ale potem go zrehabilitowano i...ponownie mianowano szefem MSZ. Ba, to on wprowadził swój kraj do ONZ!

Poza licznymi fotografiami i tonami dokumentów w muzeum w Kiangan w prowincji Ifugao wyeksponowano nieliczne hełmy, pistolety, jedną dużą amerykańską bombę, małe japońskie bagnety, duże i małe pociski.

Wizytę w Muzeum Pokoju(!) polecam. Z Polski można dotrzeć tam dwoma lub trzema samolotami, w zależności czy leci się przez Turcję czy Półwysep Arabski i dokłada do tego Niemcy. Ja leciałem 1,5 doby, ale samolot z Omanu był spóźniony. Potem trzeba wsiąść w samochód i wytrząść się osiem godzin. Ale chyba warto?