Kozielska wojna nerwów
  • Jakub OstromęckiAutor:Jakub Ostromęcki

Kozielska wojna nerwów

Dodano: 
Kadr z filmu "Pojedynek"
Kadr z filmu "Pojedynek" Źródło: YouTube / Monolith Films
Film „Pojedynek” pokazuje, jak Sowieci starali się pozyskać agenturę wśród polskich jeńców. Zważywszy na skalę podjętych działań, „urobek” enkawudzistów był dosyć mizerny

Zatwardziali i niepoprawni wrogowie władzy sowieckiej”. Tak polskich oficerów, funkcjonariuszy i urzędników określił w marcu 1940 r. Ławrientij Beria, wnioskując do sowieckiego politbiura o rozstrzelanie ich. Film „Pojedynek” Łukasza Palkowskiego pokazuje, jak bardzo trafna była diagnoza jenieckich poglądów postawiona przez przebiegłego szefa NKWD.

Pomimo kilku ubarwień film stawia bardzo prawdziwą tezę: w 1940 r. polscy oficerowie, z wyjątkiem garstki, nie dali zrobić z siebie posłusznych wykonawców woli Sowietów, nie zmienili swojego stosunku do bolszewizmu i pozostali wierni państwu, które przysięgali bronić. Nie udało się ich zwerbować jako agentów, czy po prostu urobić propagandowo za pomocą kina i prymitywnych pogadanek. Zapłacili za to najwyższą cenę, do ostatniej chwili nie wiedząc, jaki los zgotowali im Beria i Stalin.

Wbrew promocyjnemu plakatowi „Pojedynek” nie jest filmem batalistycznym. Scenę walki oglądamy tylko na początku i należy ją traktować bardzo metaforycznie, jako skrót wydarzeń poprzedzających uwięzienie, a nie relację z pola bitwy. Polski punkt dowodzenia ostrzeliwany jest nagle przez artylerię (lub jest bombardowany z powietrza) i od razu pojawia się w nim sowiecka tyraliera wspierana przez czołgi. W rzeczywistości zmasakrowany punkt dowodzenia, z reguły znajdujący się przecież w pewnej odległości od frontu, nie zostałby zajęty tak szybko przez wrogie wojska.

Grabowski vel Grzybowski

Nadchodzi jesień 1939 r. Za murami obozu jenieckiego w Kozielsku rozgrywa się między Karolem Grabowskim a Wasilijem Zarubinem pojedynek umysłów i charakterów. Grabowski to z zawodu pianista, a z powinności podporucznik rezerwy służący w czasie kampanii wrześniowej na wschodzie Rzeczypospolitej, gdzie został pochwycony przez Sowietów. Zarubin to z kolei wysoki funkcjonariusz NKWD, fachowiec w każdym calu, próbujący zrobić z Grabowskiego wykonawcę sowieckich planów.

Pierwowzorem Grabowskiego był Zbigniew Sylwan Grzybowski. Z pochodzenia Kresowiak, którego przodkowie ucierpieli z rąk Rosjan za udział w powstaniu listopadowym.

Artykuł został opublikowany w najnowszym wydaniu miesięcznika Historia Do Rzeczy.