Wspomnienia Marii Suryn, która 5 sierpnia 1944 r. była świadkiem zbrodni w Szpitalu św. Łazarza
Żołnierze rzucali granaty wielkości jajka. Z chwilą rzucenia granatu rozlegały się jęki rozrywanych. Widziałam, że granaty rzucało trzech żołnierzy […]. W zewnętrznym rogu drugiej sali stały matki z drobnymi dziećmi. Do tej grupy […] żołnierze zaczęli rzucać granaty. Widziałam, jak małe dziecko podpełzło do pierwszego z żołnierzy, rzucających granaty, i zaczęło go całować po butach, a także jak żołnierz odrzucił to dziecko. Dzieci strasznie krzyczały.
– Wiśniewska M., Sikorska M., „Szpitale powstańczej Warszawy”
Krystyna Wiśniewska-Żotkiewicz ps. Gejsza, sanitariuszka III Zgrupowania AK „Konrad”, opowiadająca o okolicznościach śmierci bł. o. Michała Czartoryskiego
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
