• Arkadiusz KarbowiakAutor:Arkadiusz Karbowiak

UPA przeciw Żydom

Dodano: 
Pomnik Babi Jar, zdjęcie ilustracyjne
Pomnik Babi Jar, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Wikimedia Commons
Ukraińscy nacjonaliści pomagali Niemcom w mordowaniu Żydów, wykazując się przy tym dużą inicjatywą

Już w latach 30. antysemityzm zaczął odgrywać w ideologii OUN coraz większą rolę. Nie dziwi więc, że na odbywającym się w kwietniu 1941 r. w Krakowie II Wielkim Kongresie OUN-B, czyli banderowskiej frakcji OUN, pojawiły się wątki antyżydowskie. Uchwała dotycząca Żydów wskazywała, że OUN-B „zwalcza Żydów jako podporę reżimu moskiewsko-bolszewickiego, uświadamiając jednocześnie masom ludowym, że Moskwa jest głównym wrogiem”.

W maju 1941 r., w przededniu inwazji III Rzeszy na ZSRS, pojawiły się wytyczne w tej sprawie opracowane przez Stepana Banderę, Romana Szuchewycza, Stepana Łenkawskiego i Jarosława Stećkę, które zostały skierowane do struktur OUN-B. Widać w nich nieco bardziej radykalne podejście, czego świadectwem było uznanie Żydów (a także Polaków i Rosjan) jako przedstawicieli wrogiej mniejszości, których zamierzano wytępić w walce, gdy staną po stronie reżimu bolszewickiego. Przewidywano usunięcie ich z urzędów, izolację lub w ostateczności pracę pod nadzorem. Lider banderowskiego podziemia na okupowanych Kresach Wschodnich Iwan Kłymiw „Łegenda” na tej podstawie wydał własne rozkazy. Wzywał w nich do niszczenia Polaków, Rosjan, Węgrów i Żydów. Rozciągnięcie wrogości na całą społeczność świadczyło o postępującej radykalizacji w kwestii postrzegania Żydów.

Egzemplifikacją tego trendu były słowa, które zapisał w swoim życiorysie przebywający w areszcie honorowym w Berlinie Jarosław Stećko, premier powstałego 30 czerwca 1941 r. we Lwowie rządu ukraińskiego: „Uważając za głównego i decydującego wroga Moskwę, a nie żydostwo, która w rzeczywistości trzymała Ukrainę w niewoli, niemniej jednak oceniam należycie niezaprzeczalnie szkodliwą i wrogą rolę Żydów, którzy pomagają Moskwie zniewalać Ukrainę. Dlatego stoję na stanowisku zgładzenia Żydów i celowości przeniesienia na Ukrainę niemieckich metod eksterminacji żydostwa, wykluczając ich asymilację”.

Można byłoby uznać tę opinię za jednostkową i incydentalną, gdyby nie kompatybilne poglądy wyrażone 18 lipca 1941 r. na posiedzeniu Rady Seniorów (pełniącej rolę organu doradczego ukraińskiego rządu Stećki) przez Stepana Łenkawskiego. Stwierdził on mianowicie: „Jeśli chodzi o Żydów, zastosujemy wszelkie metody, jakie posłużą do ich unicestwienia”. Na tym samym posiedzeniu wtórował mu pisarz Ołeksa Haj-Hołowko, który konstatował: „Żydzi są bardzo bezczelni... Muszą być traktowani bardzo surowo… Musimy ich wykończyć… Punkt widzenia Niemców bardzo się nam podoba”.

Artykuł został opublikowany w najnowszym wydaniu miesięcznika Historia Do Rzeczy.