Admirał u steru Węgier

Admirał u steru Węgier

Dodano: 
Miklós Horthy w czasie procesji z okazji Dnia św. Szczepana w Budapeszcie, sierpień 1931
Miklós Horthy w czasie procesji z okazji Dnia św. Szczepana w Budapeszcie, sierpień 1931 Źródło: Wikimedia Commons / Bundesarchiv, Bild 102-12190 / CC-BY-SA 3.0
Miklós Horthy musiał lawirować między Niemcami i Sowietami. Dopóki to on realnie rządził Węgrami, to tamtejsi Żydzi mogli spać względnie spokojnie.

Historia Węgier pierwszej połowy XX w. jest nierozerwalnie związana z jednym człowiekiem. Tą osobą jest Miklós Horthy, który w latach 1920–1944 sterował tym państwem. Urodzony 18 czerwca 1868 r. Horthy rozpoczął karierę wojskową w cesarsko-królewskiej marynarce wojennej, wstępując do Akademii Morskiej w Rijece. Kiedy w 1918 r. rozpadła się monarchia austro-węgierska, miał stopień admirała.

Wiosną 1919 r. władzę na Węgrzech przejęli komuniści, którzy utworzyli Węgierską Republikę Rad (WRR). Kres jej istnieniu położyła interwencja wojsk rumuńskich i czechosłowackich działających za zgodą ententy. Wybuch rewolucji komunistycznej zmobilizował węgierskie środowiska konserwatywno-narodowe do powołania kontrrewolucyjnego rządu w Szegedzie pod przewodnictwem hr. Gyuli Károlyiego. Ministrem obrony w tym rządzie oraz dowódcą Armii Narodowej został adm. Miklós Horthy. 16 listopada 1919 r. to on wjechał na białym koniu do opuszczonego dzień wcześniej przez Rumunów Budapesztu. Na komunistów spadły represje. 18 grudnia 1919 r. straconych zostało 14 członków komunistycznego komanda egzekucyjnego.

Do pozasądowych rozliczeń doszło na prowincji. W wyniku samosądów zginęło ok. 1,5 tys. osób, w tym spora liczba Żydów. Przedstawiciele tej nacji stanowili niemały odsetek kierownictwa WRR (Żydami było 30 na 48 komunistycznych komisarzy), dlatego uznano ich za podporę ruchu komunistycznego.

Regent

W okresie trwania „białego terroru” 1 marca 1920 r. Miklós Horthy wybrany został, decyzją Zgromadzenia Narodowego, na funkcję regenta. Węgierski przywódca zajął początkowo stanowisko „neutralno-aprobujące” wobec działań oficerskich szwadronów śmierci. Z biegiem czasu zmienił zdanie. Regent nie chciał pozwolić, by w państwie działały przez nikogo niekontrolowane formacje dokonujące samosądów. Do ukrócenia działalności skrajnie prawicowych bojówek wzywali admirała konserwatywni politycy na czele z premierem Pálem Telekim.

W czerwcu 1919 r. Węgrzy zostali zmuszeni do podpisania traktatu w Trianon, który pozbawił ich dwóch trzecich posiadanych terytoriów. Magyar Királyság (Królestwo Węgier) straciło na znaczeniu i znalazło się w politycznej izolacji. Regent poszukiwał sposobu, jak z niej wyjść. Okazją była wojna polsko-bolszewicka. Węgrzy zaoferowali Polakom pomoc w postaci korpusu kawalerii. Do wysłania kawalerzystów ostatecznie nie doszło, choć rząd Telekiego przekazał Polakom wsparcie w postaci dostaw amunicji.

Artykuł został opublikowany w najnowszym wydaniu miesięcznika Historia Do Rzeczy.

Autor: Arkadiusz Karbowiak