Skarbiec zdarzeń w listach dwóch wilnian
  • Marek GałęzowskiAutor:Marek Gałęzowski

Skarbiec zdarzeń w listach dwóch wilnian

Dodano: 
Józef Mackiewicz
Józef Mackiewicz Źródło: Muzeum Polskie w Rapperswilu/IPN
Mackiewicz uznał, że Polacy, identyfikując ZSRS z Rosją carską, odbierają sowieckiemu komunizmowi „jego epidemiczno-katastroficzny charakter”.

„Wspaniały człowiek jest Pawełek Jankowski. Nadzwyczaj go cenię i jestem z nim w wielkiej przyjaźni” – pisał Józef Mackiewicz do innego ze swoich oddanych przyjaciół, Michała K. Pawlikowskiego. Aby przekonać się co było źródłem tak entuzjastycznej oceny nieskłonnego raczej do wylewności pisarza, czasem nawet przez najbliższych mu ludzi określanego mianem „ponury”, warto sięgnąć do liczącego sobie 850 stron tomu emigracyjnej korespondencji tych dwóch osób (z pewnym udziałem żony Mackiewicza, Barbary Toporskiej), których łączyła miłość do rodzinnego Wilna, dokąd nie mieli już nadziei powrócić. Warto napisać o tej wymianie listów w końcu 2022 roku, który Sejm Rzeczypospolitej ogłosił Rokiem Józefa Mackiewicza.

„Drogi Pan Paweł”

Autora pierwszej książki o zbrodni katyńskiej i „Drogi donikąd”, jednego z najwybitniejszych pisarzy polskich, nie trzeba przedstawiać. Warto natomiast przypomnieć osobę drugiego z autorów tej korespondencji. Urodzony u progu XX stulecia Paweł Jankowski był trzy lata młodszy od Mackiewicza. Podobnie jak on dorastał i uczył się w Wilnie, tak uwielbianym przez nich rodzinnym mieście, które jest też jednym z głównych, stale powracających wątków tej korespondencji. „Nikt jak on nie zachował w pamięci: planu miasta, opisu powietrza, jakim się tam oddychało, koloru nieba, ludzi, zdarzeń” – pisał we wspomnieniu o Jankowskim autor „Kontry”. Świadectwem tej opinii jest ich korespondencja – to Mackiewicz zawsze pyta o wileńskie szczegóły „Drogiego Pana Pawła”. W przyjaźni nie przeszkadzało to, że Jankowski pisał o sobie: „Jestem wielbicielem Piłsudskiego, bo z nim nieraz rozmawiałem w życiu i w Wilnie”, gdy Mackiewicz o marszałku miał opinię, najdelikatniej ujmując, bardzo niechętną.

Artykuł został opublikowany w najnowszym wydaniu miesięcznika Historia Do Rzeczy.

 0