Uciec z klatki. I co dalej?
  • Piotr SemkaAutor:Piotr Semka

Uciec z klatki. I co dalej?

Dodano: 
Merit Schambach, Berlin Wschodni, Prenzlauer Berg, 1988 r.
Merit Schambach, Berlin Wschodni, Prenzlauer Berg, 1988 r. Źródło: Wystawa „W poszukiwaniu szerokich, otwartych przestrzeni” w Poczdamie
Borykając się z cenzurą, fotoreporterzy usiłowali pokazać prawdziwy obraz niemieckiego państwa komunistycznego, a gdy przestało ono istnieć, rejestrowali to, jak ludziom zawalił się świat

Muzeum Brandenburskie Przyszłości, Teraźniejszości i Historii w Poczdamie od lat prowadzi ambitny program dokumentowania zmian na terenach największego landu dawnej NRD. W tzw. nowych landach jest to bardzo drażliwy temat. Nadzieje polityków z zachodu Niemiec, że w miarę upływu kolejnych dekad od upadku muru berlińskiego tzw. Ostalgia będzie słabła, się nie spełniają. Poczucie inności Niemców z dawnego „pierwszego państwa robotników i chłopów” wciąż trwa. Świadczy o tym nadzwyczajna popularność na wschodzie kraju partii Alternatywa dla Niemiec i postkomunistycznej Die Linke. Tamtejsze gazety, jak choćby „Nordkurier”, „Märkische Oderzeitung” i Thüringer Allgemeine”, pełne są tekstów przypominających, jak się żyło w epoce pierwszych sekretarzy partii komunistycznej: Waltera Ulbrichta i Ericha Honeckera.

Na wschodzie Niemiec wciąż widoczne jest poczucie skrzywdzenia w wyniku wyjątkowo brutalnej transformacji systemowej w latach 1989–1995. Wtedy to wielkie, a także te mniejsze zakłady pracy, będące dla obywateli NRD całym znanym światem, w ciągu raptem kilku miesięcy bezceremonialnie zlikwidowano lub sprywatyzowano. A najczęściej były wykupywane za bezcen przez bogatych inwestorów z Kolonii, Monachium czy Frankfurtu nad Menem. Zwykłym ludziom świat walił się na głowę.

Linie podziału

Tamtym właśnie czasom poświęcona jest wystawa w Muzeum Brandenburskim Przyszłości, Teraźniejszości i Historii, nazwana „W poszukiwaniu szerokich, otwartych przestrzeni”. Prezentowane są na niej zdjęcia z lat 1983–1995, czyli ostatnich siedmiu lat istnienia NRD i pierwszej pięciolatki w nowych kapitalistycznych warunkach.

„Chodź! Na otwartą przestrzeń, przyjacielu” – ten pierwszy wers wiersza romantyka Friedricha Hölderlina był popularnym powiedzeniem w późnym NRD. Do tych nastrojów nawiązuje nazwa wystawy, której kuratorkami są Isabel Enzenbach i Anja Tack z Centrum Historii Współczesnej im. Leibniza w Poczdamie (ZZF). Muzeum tak reklamuje wystawę „Kuratorki prezentują fotografie artystów, którzy używali aparatów, aby poszerzyć perspektywy”. Prezentowane serie fotografii powstały przed przełomem z lat 1989–1990 i po nim. Ukazują one ograniczenia społeczne i wstrząsy tamtych lat.

Artykuł został opublikowany w najnowszym wydaniu miesięcznika Historia Do Rzeczy.