Największą kontrowersję w kwestii ucieczki z Alcatraz stanowi „jedynie” fakt, że nie wiadomo do końca, czy którykolwiek z uciekinierów przeżył.
A jak w ogóle wydostali się z więzienia, z którego „nie da się uciec”?
Więzienie – twierdza
Więzienie Alcatraz, czyli Alcatraz Federal Penitentiary, położone jest na skalistej wyspie na Zatoce San Francisco. Otwarto je w 1934 roku jako więzienie o zaostrzonym rygorze. Budynek znajduje się na wyspie, otoczony jest zimnymi, silnymi prądami morskimi. Wznoszą się tam liczne wieże strażnicze, reflektory i betonowe mury, a cały obszar nieustanne monitorowany był przez uzbrojonych strażników. W ciągu niemal trzydziestu lat funkcjonowania więzienia Alcatraz odnotowano 36 prób ucieczek, ale zdecydowana większość kończyła się schwytaniem uciekinierów. Wszystko do czasu słynnej ucieczki z 12 czerwca 1962 roku.
Urodzony w 1926 roku Frank Lee Morris uważany jest za „mózg” całego przedsięwzięcia. Był inteligentnym, pomysłowym recydywistą z długą historią ucieczek z innych zakładów. Skazany m.in. za napady na banki i kradzieże, trafił na Alcatraz w styczniu 1960 roku. John i Clarence Anglin byli braćmi, pochodzili z Georgii z rodziny farmerów. Skazani byli za napady na banki (używali w ich trakcie pistoletów-zabawek). Trafili do Acatraz odpowiednio w 1960 i 1961 roku. Do spisku dołączył początkowo czwarty więzień, Allen West, ale w noc zaplanowanej ucieczki nie zdążył wyjść z celi i został w więzieniu.
Sześć miesięcy przygotowań
Więźniowie mieli cele obok siebie w bloku B. Przez pół roku, noc po nocy, pracowali w ciszy. Używając improwizowanych narzędzi: łyżek ukradzionych z jadalni, pilników zrobionych z sprężyn z materaca i wiertarek z silniczka od odkurzacza, poszerzali otwory wentylacyjne w ścianach cel. Beton wokół otworów był zaskakująco miękki i kruszył się z łatwością.
Przyszli uciekinierzy zastępowali otwory kartonowymi imitacjami krat. Ewentualne hałasy maskowali, kiedy jeden z nich grał na akordeonie.
Więźniowie nie tylko poszerzali otwór w ścianie, ale tez wykonali manekiny, które miały ich „udawać”. Z papier-mâché (mieszanka papieru toaletowego, mydła i farby) oraz prawdziwych włosów (kradzionych m.in. z zakładu fryzjerskiego) wykonali niezwykle realistyczne głowy manekinów. Każda miała nawet rzęsy i zarost. Ponadto więźniowie zrobili również kamizelki ratunkowe, a nawet tratwę, które stworzyli z ponad 50 ukradzionych płaszczy przeciwdeszczowych.
W nocy z 11 na 12 czerwca 1962 roku, około godziny 21:30-22:00 więźniowie umieścili głowy manekinów w łóżkach, przykryli je kocami i weszli w otwory wentylacyjne. Przez nieużywany korytarz techniczny wspięli się na dach bloku cel. Zeszli po rurze kanalizacyjnej 15 metrów w dół, przecięli ogrodzenie z drutu kolczastego i zeszli stromym zboczem do wody. Około północy odpłynęli tratwą w kierunku lądu. Planowali dotrzeć do Angel Island, a stamtąd na kontynent.
Strażnicy zorientowali się, że nie ma ich w celach 12 czerwca rano, kiedy w łóżkach znaleźli manekiny zamiast więźniów. Natychmiast ogłoszono alarm. Rozpoczęła się jedna z największych obław w historii USA – z udziałem FBI, straży przybrzeżnej, wojska i helikopterów. Znaleziono fragmenty tratwy, wiosło, kamizelkę ratunkową, ale… żadnych ciał.
Oficjalna wersja FBI brzmiała, że uciekinierzy utonęli w zimnych wodach zatoki. Silne prądy i niska temperatura wody czyniły przeprawę prawie niemożliwą. Sprawa została zamknięta.
Pomimo to nie brakowało teorii mówiących o tym, że więźniowie jednak przeżyli, a potem skutecznie uchronili się przed policją. W mediach pojawiały się nawet listy, zdjęcia i doniesienia rodziny braci Anglinów sugerujące, że mieszkają oni w Brazylii, a nawet na farmie na terenie Stanów Zjednoczonych. Sprawa pozostaje tym samym niejasna do dzisiaj.
Ucieczka przeszła do legendy. W 1979 roku nakręcono film pt. „Ucieczka z Alcatraz” z Clintem Eastwoodem w roli Franka Morrisa. Samo Alcatraz, ale i słynna ucieczka cały czas fascynuje turystów, którzy co roku masowo odwiedzają skalistą wyspę.
Czytaj też:
Najsłynniejszy wynalazek Franklina. Mało kto zna go od tej stronyCzytaj też:
Dzieło życia Gaudiego na ukończeniu. Wizyta papieża w symboliczny dzieńCzytaj też:
Gdzie pochowano Aleksandra Wielkiego? To do dziś tajemnica
