Heroizm polskich kawalerzystów. Ich szarża przeszła do legendy

Heroizm polskich kawalerzystów. Ich szarża przeszła do legendy

Dodano: 
Wojciech Kossak: Szarża pod Rokitną
Wojciech Kossak: Szarża pod Rokitną Źródło: Wikimedia Commons
Choć bohaterska, była to niemal samobójcza misja. Szarżę polskich ułanów pod Rokitną porównywano z szarżą ich przodów pod Somossierą w 1806 roku w dalekiej Hiszpanii.

Szarża pod Rokitną miała miejsce 13 czerwca 1915 roku. Ataku na wrogie pozycje rosyjskie dokonali ułani z 2 szwadronu II Brygady Legionów Polskich.

Pierwsza wojna światowa

Wiosną 1915 roku II Brygadę Legionów podzielono na trzy grupy dowodzone przez majora Januszajtisa, pułkownika Hallera i podpułkownika Roję. Dowódcą II Brygady został Austriak, Ferdynand Kuttner. W połowie kwietnia jednostka ta została skierowana na pogranicze Bukowiny i Besarabii. 2 szwadron trafił do miejscowości Kotul-Ostrica, gdzie połączono go z 3 szwadronem w II dywizjon kawalerii. Dowództwo nad dywizjonem objął (na początku czerwca) rotmistrz Zbigniew Dunin-Wąsowicz, a nad 2 szwadronem porucznik Juliusz Klasterski.

Portret rotmistrza Zbigniewa Dunin-Wąsowicza. Autor: Kasper Żelechowski. 1916 r.

Polscy ułani wkroczyli na pole bitwy 7 czerwca 1915 roku. Wówczas siły rosyjskie umocniły się już wzdłuż frontu pod Rokitną budując umocnienia i kopiąc potrójne okopy zabezpieczone drutem kolczastym. Rosjanie dysponowali ponadto karabinami maszynowymi i artylerią, którą na ten odcinek ściągali z innych części frontu,

12 czerwca pod Rokitną pojawiła się II Brygada Legionów, która działała w tym miejscu wraz z Austriakami pod wodzą pułkownika D. Pappe. Obie jednostki wspólnie ruszyły do walki, lecz nie były w stanie przebić się przez silne rosyjskie umocnienia.

Szarża pod Rokitną

Wówczas Dunin-Wąsowicz wpadł na, wydawałoby się, szalony pomysł. Polacy mieli zdobyć pozycje wroga rzucając się do odważnej szarży. Na czele polskiego oddziału jechał rotmistrz Dunin-Wąsowicz. Obydwa szwadrony ruszyły na Rosjan. Po przekroczeniu rzeki Rokitnianki, Dunin-Wąsowicz rozkazał 3 szwadronowi pozostanie w odwodzie, zaś 2 szwadron w liczbie 73 ułanów poprowadził do ataku.

Szarża polskich jeźdźców pod Rokitną trwała około 15-20 minut. Było to nieomal samobójstwo, szanse powodzenia były nikłe, lecz mimo to Polacy zdecydowali się na atak. Polakom udało się przebić przez trzy linie wroga i zabić licznych Rosjan. Zdobyli okopy nieprzyjaciela, lecz nie zdołali ich utrzymać.

Pogrzeb ułanów poległych pod Rokitną

Szarża zakończyła się dla Polaków tragicznie. Zginęło około 15-20 ludzi, reszta była ranna, kilku ułanów dostało się do niewoli. Nietkniętych było zaledwie sześciu żołnierzy. W czasie szarży poległ także dowódca, Dunin-Wąsowicz.

Wiele lat później o szarży pod Rokitną pisano: „Szarża ta nie przyniosła oczekiwanych wyników skutkiem mylnej oceny położenia i braku współdziałania z piechotą. Okryła jednak nimbem bohaterstwa 2. szwadron ułanów i całą kawalerię legionową”.

To, co wydarzyło się pod Rokitną stało się w II Rzeczpospolitej symbolem odwagi i bezgranicznego poświęcenia, choć dostrzegano, że straty te były niepotrzebne i zupełnie niewspółmierne wobec osiągniętych celów. Niemniej, rotmistrz Dunin-Wąsowicz został bohaterem narodowym i legionową legendą. Na jego cześć śpiewano nawet pieśń:

Nasz Wąsowicz, chłop morowy,
Zbił Moskali w Cucyłowej.

Odznaczył się szwadron drugi,
Wrażej krwi on przelał strugi.

Myśmy w opłotkach stanęli,
Na Moskwę ogniem plunęli.

Kozacy ku nam pognali,
Lecz ognia nie wytrzymali.

Rotmistrz stał na środku drogi,
Z pistoletu prażył wrogi.

Armaty basem śpiewały,
Lecz śmiał się z nich szwadron cały.

Dwie godziny bitwa trwała,
Jest z niej dla szwadronu chwała.

Niedługo później Rosjanie wycofali się do Besarabii. 15 czerwca 1915 w Rarańczy odbył się pogrzeb poległych polskich ułanów, którzy zginęli podczas szarży pod Rokitną. 26 lutego 1923 roku szczątki ułanów poległych w szarży pod Rokitną ekshumowano i przeniesiono na wydzieloną kwaterę Cmentarza Rakowickiego w Krakowie.

Czytaj też:
Polsko-litewskie starcie. Dziś już nikt o tej bitwie nie pamięta
Czytaj też:
Husaria u szczytu potęgi. Garstka pokonała kilkadziesiąt tysięcy wrogów
Czytaj też:
Parada zwycięstwa. Wielkie święto aliantów bez Polaków

Opracowała: Anna Szczepańska
Źródło: DoRzeczy.pl