Dzieci zakopane w wulkanie. Polka wyjaśniła przerażający rytuał Inków

Dzieci zakopane w wulkanie. Polka wyjaśniła przerażający rytuał Inków

Dodano: 
Manco Cápac, legendarny założyciel królewskiej dynastii Inków. Obraz z XVIII wieku
Manco Cápac, legendarny założyciel królewskiej dynastii Inków. Obraz z XVIII wieku Źródło: Wikimedia Commons
Szczątki dzieci złożonych w ofierze bogom przez Inków ok. pół tysiąca lat temu w kraterze wulkanu Misti w Peru przebadała bioarcheolog z Uniwersytetu Warszawskiego. Wyniki jej prac zmieniają dotychczasową wiedzę naukowców na temat tej praktyki.

Do tej pory archeolodzy poznali kilkanaście miejsc na terenie Peru, gdzie ok. 500 lat temu na szczytach gór lub wulkanów Inkowie składali dzieci w ramach tzw. rytuału capacocha. Bioarcheolog z Ośrodka Badań nad Antykiem, Dagmara Socha przebadała szczątki, odkryte przez amerykańskiego badacza 20 lat temu w wulkanie Misti w Peru niedaleko Arequipy. Obecnie przechowywane są one w chłodni w Museo Sancturies Andinos w Arequipie.

"Szczątki zachowały się w bardzo złym stanie" - zauważa Socha w rozmowie z PAP. Badaczka zdołała jednak ustalić, że należały one nie - jak sądzono - do sześciu osób, ale aż do dziewięciu. Wszystkie złożono w kraterze wulkanu w dwóch jamach. W jednej znajdowały się szczątki sześciu chłopców, w drugiej trzy dziewczynki. Dzieci pochowano w czasach Imperium Inkaskiego, czyli między 1438 a 1533 rokiem.

W momencie złożenia ofiary dzieci miały stać się pośrednikami między bogami i ludźmi. Inkowie uważali dzieci za czyste i nietknięte - taki ich status miał się przyczynić do łatwiejszego skłonienia bogów do określonych decyzji - opowiada Socha.

"Można stwierdzić, że Inkowie uważali fakt złożenia ofiary nie w kategorii uśmiercenia, ale wysłania ich na misję" - dodaje badaczka.

Naukowcy uważali do tej pory, że Inkowie składali na szczytach wulkanów lub gór dwie grupy - chłopców i dziewczynki (pary w wieku maksymalnie 8 lat) oraz dziewczynki w wieku 14-15 lat. Ustalenia polskiej badaczki pokazują jednak nieco inny obraz rytuału - okazało się, że w grobach były dwie dziewczynki w wieku 6-7 lat i jedna 9-10 lat. Wśród chłopców dominowali 6-7-latkowie, choć jeden w momencie złożenia do grobu miał ok. 13 lat.

fot. zdjęcie ilustracyjne

"Siedmioro zmarłych - zarówno dziewczynki i chłopcy - urodzili się najprawdopodobniej w tym samym momencie" - powiedziała Socha. Według niej mogło się to stać w ważnym dla Imperium Inkaskiego czasie, np. narodzin kolejnego władcy. "Być może od przyjścia na świat byli przeznaczeni na ofiarę" - przypuszcza bioarcheolog.

Zagadką jest, dlaczego w kraterze pochowano również kilkunastoletniego chłopca. Uwagę badaczki zwróciły jego nienaturalnie wygięte kości udowe. Być może była to osoba, która sprawowała kult boga pioruna, który był synem boga słońce i księżyca.

Za jego odprawianie odpowiadali bowiem ludzie, których cechowały deformacje genetyczne, ujawniające się w postaci rozszczepionego podniebienia czy właśnie krzywych nóg - wskazuje bioarcheolog.

Ze względu na słabe zachowanie kości nie ma jasności, w jaki sposób dzieci złożone w wulkanie Misti zostały uśmiercone. Według Sochy stosowano trzy metody - chowano żywcem, duszono lub zadawano cios w głowę. Ślady wskazujące na takie praktyki naukowcy odnotowali w czasie analiz innych, podobnych ofiar. "Dzieci prawdopodobnie nie były świadome swoich ostatnich chwil, gdyż podawano im piwo chicha i liście koki, które mają właściwości narkotyczne" – mówi badaczka.

Dzieci były wybierane jako ofiary nieprzypadkowo - najczęściej spośród najważniejszych rodów. Zdarzało się też, że sami rodzice zgłaszali chęć złożenia ofiary ze swoich dzieci w jakimś konkretnym celu - na przykład, aby zakończyła się susza. "Złożenie ich w ofierze wewnątrz wulkanu przez przedstawicieli władcy inkaskiego uważano bowiem za wielki honor" - dodaje badaczka.

To dopiero początek szeroko zakrojonego projektu realizowanego w ramach działalności Ośrodka Badań Prekolumbijskich UW we współpracy Uniwersytetem Katolickim w Arequipie, którego celem jest poznanie enigmatycznych rytuałów z czasów inkaskich na szczytach gór i wulkanów. W kolejnych latach badacze zamierzają przeanalizować następne szczątki odkryte w czasie wykopalisk w obrębie innych szczytów. Naukowcy zaplanowali również wykonanie analiz izotopowych zębów - w ten sposób dowiedzą się skąd pochodzili zmarli i jaka była ich dieta.

Szymon Zdziebłowski

Źródło: Nauka w Polsce PAP