Trzystu niezwyciężonych. Prawda i legenda o Termopilach

Trzystu niezwyciężonych. Prawda i legenda o Termopilach

Dodano: 
Kadr z filmu "300"
Kadr z filmu "300" Źródło: Materiały producenta
Wąwóz Termopile, z języka greckiego „Gorące Wrota”, od źródła termalnych wód, dziś wygląda zupełnie inaczej. Przez tysiąclecia osady rzeczne i zmiany poziomu morza znacznie poszerzyły przesmyk, więc współczesny krajobraz mało przypomina ten z 480 roku p.n.e.

Bitwa pod Termopilami choć nie miała dla wojny pomiędzy Spartą i Persją większego znaczenia, to przeszła do historii jako symbol męstwa i poświęcenia. Bitwa pod Termopilami z 480 roku p.n.e. była już legendarna już w czasach antycznych.

Persowie nadciągają

Wiosną 480 roku armia króla perskiego Kserksesa ruszyła na Grecję. Pierwszą wyprawę wojenną podjęli już 10 lat wcześniej, lecz wówczas drogę zablokowali im Ateńczycy w czasie starcia pod Maratonem (490 rok p.n.e.). Tym razem miało być inaczej. Kserkses zamierzał zemścić się za Maraton i ostatecznie podbić należące do Greków ziemie. W jego władaniu znajdowało się już zresztą wiele helleńskich wysp.

Według greckiego historyka Herodota do Grecji szła armia licząca ponad 5 milionów wojowników, z czego 2,6 miliona miało się nadawać do walki. Liczba ta wydaje się dość mocno przesadzona. Kserkses prowadził prawdopodobnie siłę liczącą 500 tysięcy żołnierzy (plus flota licząca, być może, nawet kilka tysięcy okrętów). Jeśli odrzucić liczby podawane przez Herodota i przyjąć nawet najbardziej ostrożne szacunki, to i tak armia Persów musiała być armią niezwykle potężną. Dysponowali oni ponadto ciężką konnicą oraz wozami bojowymi.

Bitwa pod Termopilami, ilustracja z XIX wieku

Odpór najeźdźcy zamierzała dać Sparta stojąca na czele Związku Peloponeskiego (sojuszu obronnego pomiędzy kilkoma miastami-państwami na Peloponezie). Armia grecka, podając za Herodotem, liczyła: 300 hoplitów spartańskich i 1000 lekkozbrojnych periojków, 500 hoplitów z Mantinei, 500 z Tegei, 120 z Orchomenos w Arkadii, 1000 innych Arkadyjczyków, 400 Koryntian, 200 hoplitów z Flejus, 80 z Myken, 700 żołnierzy z Tespiów, 1000 z Malis, 1000 z Fokidy, 400 z Teb oraz „wszystkich” z Lokrydy Opunckiej, co łącznie daje liczbę ponad 7200 wojowników. Na czele wojsk greckich stanął Leonidas i jego najdzielniejsi hoplici.

Ale czy Spartiatów, jak mówi tradycja, było faktycznie tylko 300?

Herodot pisze, że Spartanie nie mogli wysłać pełnej armii, ponieważ obchodzili w tym czasie święto Karneia, jedno z najważniejszych dorocznych świąt poświęconych Apollinowi Karnejskiemu. W czasie Karnei obowiązywał zakaz działań wojennych. Dodatkowo w 480 roku p.n.e. przypadały akurat Igrzyska Olimpijskie, co dodatkowo utrudniało mobilizację, gdyż obowiązywał wówczas tzw. pokój olimpijski.

Sytuacja była jednak bardzo poważna, a perski król parł na przód. Spartańscy eforowie uznali, że w tej sytuacji należy wysłać na przeciw Kserksesowi część wojsk. Dlatego właśnie Leonidas wziął ze sobą 300 mężczyzn ze swojej stałej gwardii przybocznej (hippeis) oraz tylko niektórych Spartiatów. Według tradycji ludzi tych wybrał sam Leonidas. Wytypował on mężczyzn, którzy mieli już synów. Chodziło o to, aby nawet w razie całkowitej zagłady wojsk spartańskich, męskie linie rodów nie wygasły.

Jak ustalono, reszta armii spartańskiej miała dołączyć po zakończeniu Karnei.

Król Leonidas pod Termopilami. Mal. Jacques-Louis David

Mit o trzystu Spartanach wziął się stąd, że Leonidas stanął na czele właśnie takiej liczby wojowników idących w awangardzie, która wyprzedzała główne wojska. Leonidas nigdy nie zamierzał bronić Termopil wyłącznie trzystoma ludźmi. To miała być siła opóźniająca, która utrzyma wąwóz do czasu nadejścia głównych sił spartańskich oraz ich sojuszników. Bitwa zakończyła się jednak wcześniej, niż zakładano, a główna armia nie zdążyła przyjść na ratunek królowi. W świadomości potomnych natomiast utrwaliła się legenda „300 Spartan”.

Na krótko przed bitwą Leonidas zwrócił się o przepowiednię do Wyroczni Apollina w Delfach. Pytia miała mu przepowiedzieć, że w nadchodzącej wojnie „albo zginie król Sparty, albo cały kraj opanują wrogowie”.

Bitwa pod Termopilami

Jako miejsce najbardziej odpowiednie do obrony wybrano przesmyk termopilski. Kserkses zamierzał iść tą drogą, gdyż była to najkrótsza trasa wiodąca do Aten, dająca jednocześnie możliwość nieodłączania się nadmiernie od floty.

Z jednej strony wąwozu termopilskiego znajdowały się wówczas strome i niedostępne stoki pasma górskiego Kallidromos, zaś z drugiej głęboko wcinająca się w ląd Zatoka Maliakos Morza Egejskiego. W jednym miejscu przesmyk zwężał się do szerokości zaledwie dwóch metrów. Właśnie w tym miejscu król Sparty Leonidas postanowił wydać bitwę Persom. Wiedział, że tylko w ten sposób jego stosunkowo nieliczna armia ma szansę zwyciężyć z dużo większą armią wroga. Problem stwarzała jedynie ukryta w górach ścieżka, idąc którą można było obejść najwęższe miejsce wąwozu. Leonidas wiedział o tym ukrytym przejściu, ale był pewien, że Persowie wiedzieć o nim nie mogą.

Kiedy Grecy stanęli w wąwozie termopilskim, Leonidas wysłał w góry liczący tysiąc żołnierzy oddział z Fokidy. Ich zadaniem była obrona ukrytej ścieżki, a przede wszystkim niedopuszczenie, aby Kserkses się o niej dowiedział – Fokijczycy mieli zabijać ewentualnych zwiadowców.

Do Kserksesa szybko dotarły wieści o tym, że Grecy stanęli pod Termopilami. Wysłał do Leonidasa swego zwiadowcę, który zdał mu później dokładną relację z tego, co widział. Perski król zlekceważył niewielką liczebnie armię Greków; nie pomogły nawet ostrzeżenia byłego, wygnanego spartańskiego króla Demaratosa, który znajdował się w perskim obozie. Kserkses postanowił jedynie poczekać kilka dni, będąc pewnym, że Spartanie i ich sojusznicy wkrótce sami uciekną. Tak się jednak nie stało. Bitwa pod Termopilami rozpoczęła się. Jej dokładna data nie jest znana; podaje się kilka dat bitwy pod Termopilami: 21-23 lipca, 20 sierpnia czy 8-10 września 480 roku p.n.e.

Pierwszego dnia kolejne fale nacierających Persów rozbijały się o rząd tarcz i włóczni świetnie wyszkolonych hoplitów. Pierwszy atak odparli hoplici z Tespiów, później do walki ruszyli Spartiaci (hoplici ze Sparty). Przełomu nie dał nawet atak doborowych perskich żołnierzy, których nazywano „nieśmiertelnymi”. Walka zamieniła się w rzeź perskich jednostek. Sytuacja nie zmieniła się także kolejnego dnia. Wąski przesmyk termopilski okazał się dla wielotysięcznej armii Kserksesa nie do pokonania.

Gdy sytuacja dla Persów stawała się coraz bardziej frustrująca, niespodziewanie do ich obozu przybył Grek imieniem Efialtes. Licząc na zaszczyty na perskim dworze, zdradził on Kserksesowi, że istnieje tajemnicza, ukryta w górach ścieżka, która pozwala obejść stanowiska Greków i wyjść na ich tyły. Perski król zgodził się wykorzystać informacje, jakie otrzymał. Chwilę później Efialtes prowadził grupę „nieśmiertelnych”, którzy zdołali pokonać pilnujących przejścia Fokijczyków i zaatakowali obóz Greków od drugiej strony.

Pomnik króla Sparty Leonidasa. Napis głosi "Chodź i weź". Tymi słowami Leonidas miał odpowiedzieć Kserksesowi, który kazał mu oddać przesmyk termopilski

Trzeciego dnia nad ranem Leonidas dowiedział się, że Persowie odkryli tajemną ścieżkę. Wiedział, że walcząc z wrogiem z dwóch stron, nie zdoła utrzymać przesmyku. Zdecydował więc o odesłaniu wszystkich greckich wojsk spod Termopil. Na stanowiskach pozostać miał tylko on i jego spartańscy hoplici. Na wieść o tym, pod Termopilami zostać zdecydowali się także hoplici z Tespiów i Teb.

Licząc około 1400 Greków oddział (300+700+400) ruszył niespodziewanie na Persów szykujących się dopiero do bitwy. Furia, z jaką atakowali musiała być wielka, gdyż zostawiali za sobą jedynie stosy trupów, przebijając się przez kolejne szeregi wroga. W końcu, tracąc włócznie, wyciągnęli miecze i wszyscy walczyli do ostatniego poległego żołnierza. Wśród zabitych był król Sparty, Leonidas, który walczył ramię w ramię ze swoimi wojownikami.

Ciało Leonidasa na rozkaz Kserksesa zostało najpierw pozbawione głowy, a następnie ukrzyżowane. Ciała pozostałych poległych spalono. W bitwie pod Termopilami zginęło około 4 tysiące Greków oraz około 20 tysięcy Persów.

Według Herodota Kserkses z wściekłości kazał znieważyć ciało zabitego króla. Było to nietypowym zachowaniem, gdyż Persowie zwykle szanowali poległych królów. Ciało Leonidasa Grecy później odzyskali i pochowali z honorami.

Persowie kontynuowali marsz przez Grecję. Udało im się zdobyć Ateny, lecz rok później, w 479 roku p.n.e. ponieśli klęskę w bitwie pod Salaminą. Bitwa pod Termopilami, choć nie dała Grekom żadnych militarnych korzyści (poza krótkim opóźnieniem marszu Persów na Ateny), miała wielkie znaczenie propagandowe.

Klęska Persów nastąpiła rok później pod Platejami (479 rok p.n.e.). To właśnie wtedy Grecy ostatecznie odparli inwazję.

Na pamiątkę bitwy pod Termopilami, na kurhanie, w którym pochowano Spartan, wyryto napis:

Cudzoziemcze, powiedz Lacedemończykom, że tu spoczywamy, wierni ich prawom.

Dziś na miejscu bitwy stoi współczesny pomnik Leonidasa z napisem „Chodź i weź”, słowa, które według Plutarcha Leonidas miał rzucić, gdy Kserkses zażądał złożenia broni.

Do dziś natomiast w greckim języku słowo „efialtes” oznacza koszmar senny lub zdrajcę. Po wojnie Grecy wyznaczyli za jego głowę wysoką nagrodę.

Czytaj też:
Tajemnica Mistrza Suna
Czytaj też:
Najstarszy "świadek" oblężenia Troi. To źródło starsze, niż przekazy pisane
Czytaj też:
Jedyny w Polsce. Podwójny kobiecy pochówek z Opola

Opracowała: Anna Szczepańska
Źródło: DoRzeczy.pl