HistoriaWolność kontra satrapia

Wolność kontra satrapia

Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne / Źródło: Pixabay/PeteLinforth/Domena Publiczna
Dodano 6
Czytałem kiedyś relację człowieka, który w dwudziestoleciu międzywojennym wyjechał ze Związku Sowieckiego do Polski. To, co zobaczył po minięciu słupów granicznych, szczerze go zdumiało i rozczarowało.

Zobaczył tam bowiem biało-czerwone flagi, Orła Białego i jakieś zwyczajowe, typowe dla każdej granicy hasło w stylu: „Witamy w Rzeczypospolitej” czy: „Tu się zaczyna terytorium Polski”. Zdaniem tego człowieka zdecydowanie bardziej adekwatny byłby zaś napis: „Witamy w wolnym świecie”.

Granica między II RP a ZSRS nie była bowiem zwykłą granicą międzypaństwową. To była granica między światami. Między światem wolności i naturalnego porządku a światem najstraszliwszej, najbardziej totalitarnej satrapii w dziejach świata. Satrapii, która stawiała sobie za cel podbój całej ludzkości i zakucie jej w kajdany obłędnego systemu nędzy oraz terroru. Niestety, w zamyśle władców Kremla Polska miała być jedną z pierwszych ofiar tego diabolicznego eksperymentu.

Dlatego przez całe dwudziestolecie międzywojenne sowieckie służby specjalne prowadziły bezwzględną, bezpardonową kampanię wymierzoną w II RP. Starały się to państwo zdestabilizować i zinfiltrować jego instytucje. Groźni sowieccy szpiedzy grasowali na terenie Polski, wykradając tajne dokumenty, organizując zamachy terrorystyczne, akty dywersji i zabójstwa.

Naprzeciwko nich stanęły służby Niepodległej. Mimo nierówności potencjałów oficerowie polskiego wywiadu i kontrwywiadu podjęli rzuconą im rękawicę. Polsko-sowiecka wojna na tajnym froncie obfitowała w sensacyjne epizody: afery szpiegowskie, nieoczekiwane zwroty akcji i prowokacje. Polacy odnosili triumfy, ale ponosili również spektakularne klęski.

Chociaż opisane w tym numerze „Historii Do Rzeczy” wydarzenia rozegrały się 80 lat temu, to są przerażająco aktualne.

Okładka miesięcznika Historia Do Rzeczy: 1/2017
Więcej możesz przeczytać w 1/2017 wydaniu miesięcznika „Historia Do Rzeczy”
Zamów w prenumeracie lub w wersji elektronicznej:
/ dcy
 6
  • milosierdzie_gminu IP
    Tam satrapia, a u nas w tym czasie wolny świat i ludzie żyjący jak paniska, nie? Panie Zychowicz, zejdź pan na ziemie - dla większość Rosjan rządy komunistów, to zbawienie wielopolkoleniowej biedy i bezprawia - jakoś tak się dziwnie skłąda że swojego wodza kochają tam dalej i nie wstydzą się o tym mówić. Druga RP wcale nie była zaś krainą mlekiem i miodem płynącą, analfabetyzm (w niektórych województwach sięgał prawie 50 %, a przestępczość rosła w stopniu geometrycznym.
    Dodaj odpowiedź 0 0
      Odpowiedzi: 0
    • SOP78 IP
      A wśród agentów tego zniewolonego świata niejaki Szechter, tatuś Adama Michnika/Szechtera, największego "obrońcy demokracji" w czasach współczesnych
      Dodaj odpowiedź 0 0
        Odpowiedzi: 0
      • PoLach IP
        Polska musi być Wielka, albo nie będzie jej wcale - tak jest od tysiącleci: http://rudaweb.pl/index.php/2016/12/02/lestek-ii-przemysl-pokorny-wladca-miedzymorza-w-skrawkach-dokumentow/
        Dodaj odpowiedź 0 1
          Odpowiedzi: 0
        • Kasandra IP
          Przerażające jest podobieństwo tzw. "Europejczyków" do "Ludzi Radzieckich"
          Natomiast bardzo ciekawą lekturą jest Konstytucja RP z 1935 roku.
          Dodaj odpowiedź 13 0
            Odpowiedzi: 0
          • franek IP
            A bandytom z totalnej opozycji ciagle sie wydaje,ze zyja w Polsce Ludowej....
            Dodaj odpowiedź 13 0
              Odpowiedzi: 1

            Czytaj także