Geniusz, robot czy zwykłe oszustwo? Czym był „mechaniczny Turek”

Geniusz, robot czy zwykłe oszustwo? Czym był „mechaniczny Turek”

Dodano: 
Mechaniczny Turek, rys. Joseph Racknitz
Mechaniczny Turek, rys. Joseph Racknitz Źródło: Wikimedia Commons
O szachach zrobiło się w Polsce głośno na nowo dzięki niedawnej wygranej Jana Krzysztofa Dudy w Pucharze Świata rozgrywanym w rosyjskim Soczi. Przy okazji warto przypomnieć pewną genialną szachową mistyfikację z XVIII wieku, na którą dali się nabrać nawet Benjamin Franklin i Napoleon.

Szachy znane są przynajmniej od VI wieku. Za ich kolebkę uchodzą Indie. Grywano w nie w Persji, a następnie w świecie arabskim, skąd – poprzez półwysep Iberyjski – przybyły do Europy. Już w okresie Odrodzenia gra stała na bardzo wysokim poziomie, zaczęły powstawać pierwsze podręczniki do gry w szachy. Pierwszy oficjalny mecz o tytuł mistrza świata rozegrano natomiast w 1886 roku, który wygrał Wilhelm Steinitz.

Mechaniczny Turek

Po raz pierwszy pokazano go w 1769 roku. Stworzony został przez Wolfganfa von Kempelena. Oficjalnie Turek został zaprezentowany jako genialna maszyna, która po mistrzowsku rozgrywa partie szachów. Sam wynalazca, a także jego następcy pracowali z kilkoma znanymi w całej Europe szachistami, co uwiarygadniało całą mistyfikację.

Partie przeciwko Turkowi grywało wiele osób, także znanych, jak Benjamin Franklin, Charles Babbage czy Napoleon Bonaparte. Stanowił on prawdziwą ciekawostkę i przez wiele lat intrygował licznych ludzi w całej Europie. Przedstawiany był jako inteligentny android, który do perfekcji opanował zasady szachów i potrafi podjąć się gry z każdym.

Kres jego popularności nastąpił dość szybko. Został wtedy sprzedany i trafił ostatecznie do Muzeum w Filadelfii. W roku 1854 maszyna spłonęła w wyniku pożaru, który strawił całe muzeum.

Zasady działania Turka przez kilka lat pozostawały nieznane. Opisało je dopiero w roku 1834 jedno z francuskich czasopism, a później zainteresował się nim także pisarz, Edgar Allan Poe, który zamieścił artykuł na jego temat w piśmie „Southern Literary Messenger”.

Zasada działania

Mechaniczny Turek nie był androidem, ani wbrew temu, co pisano, nie obsługiwał go zdolny karzeł, choć druga teoria była już bliższa prawdy. Maszyną sterował ukryty w jej wnętrzu szachista. Skrzynia, do której wchodził były maskowane przez liczne, odpowiednio zasuwane przegrody, które uniemożliwiały postronnej osobie dostrzeżenie człowieka wewnątrz. To dawało wszystkim przekonanie, że ich przeciwnikiem jest inteligentny robot.

Szachownica znajdującą się na zewnątrz była odwzorowana w środku za pomocą metalowych guzików, które zwisały na sznurkach pod różnymi kątami. Zewnętrzne, silnie namagnesowane piony, którymi grano, sprawiały, że sznurki luzowały się lub napinały, dzięki czemu gracz siedzący w środku miał rozeznanie, jakie ruchy wykonuje przeciwnik. Ukryty szachista miał w środku świecę i własną, małą szachownicę, na której zaznaczał przebieg partii.

Turek wykonywał wszystkie ruchy mechaniczną ręką, którą poruszał ukryty szachista. Cały system był naprawdę skomplikowany i świadczył o pomysłowości jego twórcy.

Mechaniczny Turek był przez lata jednym z największych sekretów w Europie. Na jego temat powstały dziesiątki artykułów, w których próbowano dociec, w jaki sposób maszyna jest skonstruowana. Turek był także inspiracją dla kolejnych wynalazców. Stał się również motywem książek i filmów.

Źródło: DoRzeczy.pl