Nowe-stare kierunki propagandy zostały sprowadzone do twierdzeń, że przecież nie było tak źle, wprowadzono powszechną edukację (przed Polską Ludową też przecież była), kraj został odbudowany po straszliwej wojnie (ale to nie komuniści go odbudowywali!) i nastąpiła elektryfikacja. A w innych krajach Europy to co? Do dziś prądu nie ma? Prostackie argumenty trafiają jednak do prostych umysłów, które to bezwiednie-wiednie to powtarzają. Jeszcze tylko brakuje oświadczeń, że to dzięki komunie deszcz pada, słońce świeci i mamy czym oddychać. Efekt takich działań jest taki, że kolejne roczniki Polaków prawie nic nie wiedzą o istocie panowania komunistów po 1944 r. O dziesiątkach tysięcy ofiar, przede wszystkim cywilów, o pacyfikacjach, zbrodniach sądowych i pozasądowych, o potwornych metodach śledztw, torturach i gwałtach.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
