Pod koniec marca 2026 r. Leon XIV zatwierdził dekret o heroiczności cnót Barbary Samulowskiej, co otwiera drogę do jej beatyfikacji. Barbarze i jej koleżance – gdy były dziewczynkami – ukazała się w 1877 r. w Gietrzwałdzie Matka Boska. Objawienie maryjne w tej warmińskiej miejscowości jest jedynym w Polsce oficjalnie uznanym przez Kościół katolicki. Wydarzenie to, poza wymiarem duchowym, miało duże znaczenie dla podtrzymania polskości na Warmii, która należała wówczas do Cesarstwa Niemieckiego. Matka Boska mówiła bowiem do dziewczynek w ich języku – gwarze warmińskiej języka polskiego. Dlatego objawienie spotkało się z bardzo niechętną, a nawet wrogą reakcją Niemców, także niemieckich księży.
Barbara Samulowska wstąpiła później do zakonu szarytek – Zgromadzenia Sióstr Miłosierdzia św. Wincentego à Paulo. Skierowano ją na misję do Gwatemali, gdzie była m.in. dyrektorką nowicjatu oraz sierocińca. Nigdy nie chwaliła się swoimi wizjami z Gietrzwałdu. Zmarła w Gwatemali w 1950 r. Jej proces beatyfikacyjny rozpoczął się ponad 20 lat temu. Czy zostanie zakończony w 2027 r., gdy w Gietrzwałdzie odbędą się obchody 150-lecia objawień – nie wiadomo. Dlaczego jednak druga z dziewczynek nie jest kandydatką na ołtarze? Justyna Szafryńska również była szarytką, lecz wystąpiła z tego zgromadzenia, wyszła za mąż, a o jej dalszym życiu niewiele wiadomo.
Barbara Samulowska jest jedną z Polek i Polaków, którzy są kandydatami na ołtarze. Prawo kanoniczne mówi, że proces beatyfikacyjny – również kanonizacyjny – nie może być rozpoczęty wcześniej niż pięć lat po śmierci kandydata, choć czasami zdarzają się (za zgodą papieża) wyjątki od tej zasady. Wygląda na to, że najdłużej na beatyfikację czeka książę Henryk Pobożny, który poległ w 1241 r. w wielkiej bitwie pod Legnicą z mongolskimi najeźdźcami i jest uznawany za męczennika za wiarę. Był synem Henryka Brodatego i Jadwigi z Andechs, zwanej też Jadwigą Śląską, świętą Kościoła katolickiego. Został pochowany w Kościele św. Jakuba we Wrocławiu, ale jego szczątki zaginęły podczas drugiej wojny światowej. Proces beatyfikacyjny Henryka Pobożnego rozpoczął się w 2021 r. w diecezji legnickiej.
Trwa także proces beatyfikacyjny Eufemii (Ofki), żony księcia Przemysława Raciborskiego, żyjącej w XIV w. zakonnicy dominikanki, przełożonej klasztoru w Raciborzu. Jej relikwie spłonęły wraz z kościołem w tym mieście podczas walk w 1945 r. Proces beatyfikacyjny Eufemii rozpoczął się w 2014 r.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
