Radomska "ścieżka zdrowia"
  • Tomasz StańczykAutor:Tomasz Stańczyk

Radomska "ścieżka zdrowia"

Dodano: 
Strajkujący pracownicy Zakładów Metalowych im. gen. „Waltera”.   Protesty w Radomiu, 1976 rok
Strajkujący pracownicy Zakładów Metalowych im. gen. „Waltera”. Protesty w Radomiu, 1976 rok Źródło: Instytut Pamięci Narodowej
Protest przeciw planowanej podwyżce cen żywności został stłumiony z najwyższą brutalnością. Zomowcy bili demonstrantów pałami, kopiąc ich przy tym, opluwając i lżąc

Do czerwca 1976 r. Edward Gierek, I sekretarz KC PZPR, wydawał się spokojnym, dobrotliwym nawet, zatroskanym o Polaków gospodarzem kraju. W czerwcu jednak stał się rozdrażniony, gniewny i mściwy. Powodem tej zmiany była gwałtowna reakcja społeczeństwa na planowaną, a właściwie przesądzoną, bardzo wysoką podwyżkę cen żywności. Protestowano i strajkowano w wielu miejscach Polski, m.in. w Ursusie, ale do najbardziej drastycznych wystąpień doszło w Radomiu. 25 czerwca toczyły się tam walki uliczne z ZOMO i milicją.

Gierek był osobiście urażony taką reakcją społeczeństwa, postrzegając ją jako niewdzięczność. Uważał, że przecież – jak głosiło partyjne hasło – „Polska rosła w siłę, a ludzie żyli dostatniej”. Po tragicznych wypadkach z grudnia 1970 r., gdy podczas protestów przeciw podwyżce cen żywności polała się krew na Wybrzeżu, a Gierek doszedł do władzy, rzeczywiście sporo się zmieniło. Gospodarka ruszyła z miejsca, płace realne rosły, zaczęto wdrażać produkcję „samochodu dla każdego” – polskiego Fiata 126 – w sklepach pojawiła się Coca-Cola, znacznie łatwiej można było wyjechać na Zachód, do krajów kapitalistycznych, ale jednak nie oznaczało to, że wszystkim Polakom się polepszyło. Chociaż zaczęto budować fabryki domów z wielkiej płyty, to jednak wobec wchodzenia w dorosłość pokolenia wyżu demograficznego nie rozwiązywało to problemu mieszkaniowego. Mimo to Gierkowi wydawało się, że społeczeństwo powinno być partii wdzięczne.

Artykuł został opublikowany w najnowszym wydaniu miesięcznika Historia Do Rzeczy.