W języku francuskim słowo „la bastille” oznacza każdy zamek znajdujący się poza miastem. Jednak tylko Bastylia paryska przeszła do historii.
Jej budowa rozpoczęła się 1370 roku z rozkazu króla Karola V Mądrego. Ukończono ja trzynaście lat później, za panowania Karola VI Szalonego. Bastylia była wkomponowana w miejskie umocnienia, miała bronić bramy świętego Antoniego. Z czasem miasta traciły swój militarny charakter. Mury miejskie malały, miasta przestawały być twierdzami. Wtedy też paryska Bastylia utraciła swoje znaczenie.
W końcu Bastylia przekształcona została w więzienie słynące z surowego rygoru, gdzie, z racji na jej wygląd i niemożliwe właściwie do zdobycia (i ucieczki) mury, osadzano głównie przestępców i więźniów politycznych. Pod koniec XVIII wieku w Bastylii – wbrew obiegowej do niedawna opinii – nie przetrzymywano jednak nikogo ważnego. W murach więzienia znajdowało się zaledwie kilka osób, pilnowanych do tego przez słabo wyszkoloną i mało zmotywowaną załogę.
W stronę rewolucji
![]()
Sytuacja monarchii we Francji w drugiej połowie XVIII wieku nie była łatwa. Ludwik XVI nie był tak sprawnym władcą jak jego praprapradziadek Ludwik XIV, twórca potęgi Francji i monarchii absolutnej. W XVIII wieku Francją rządził, co prawda, monarcha, którego uprawienia były właściwie nieograniczone, lecz musiał on jeszcze umieć z tych uprawnień korzystać. Król przede wszystkim znajdował się bowiem pod wpływem licznych doradców, głównie wpływowej arystokracji (tzw. książąt krwi). To ta, stosunkowo niewielka grupa, rządziła, de facto, całą Francją. Szlachta, nie mówiąc o mieszczanach czy chłopach, nie miała nic do powiedzenia.
Lata 80. XVIII wieku to także pogarszająca się sytuacja gospodarcza kraju, na co wpływ miały przede wszystkim klęski nieurodzaju. Choć Francja była ówczesną gospodarczą europejską potęgą, to zwykłym ludziom nie żyło się najlepiej. Stosunkowo niewielkie zbiory, problemy ze zbożem spowodowały, że – głównie w miastach – zaczęło w końcu brakować mąki i chleba. Ludzie byli coraz bardziej wzburzeni. Niezadowolenie pogłębiały mniejsze i większe plotki na temat niezwykle wystawnego życia królewskiego dworu i rozrzutności królowej Marii Antoniny, która miała być tak nieczuła na problemy swojego ludu, że miała nawet powiedzieć: „Nie mają chleba? Niech jedzą ciastka”. Jak obecnie wiadomo, cytat ten przypisywany jest Marii Antoninie błędnie, lecz dobrze oddaje on atmosferę wzburzenia francuskich mieszczan i chłopów.
![]()
W maju 1789 roku król ogłosił zwołanie Stanów Generalnych (w skład których wchodziły wszystkie trzy stany: szlachta, duchowieństwo i tzw. stan trzeci), które nie zbierały się od 180 lat. Wielu domagało się gruntownych reform. W końcu zaczęto podnosić hasła o konieczności uchwalania konstytucji. Stan trzeci zaczął się domagać tych samych praw, co pozostałe stany. Na to reszta zgodzić się nie chciała. Wówczas przedstawiciele stanu trzeciego stwierdzili, iż „stanowiąc ogromną większość całego narodu” sami uznają się za jego jedyne przedstawicielstwo, pod nazwą Zgromadzenia Narodowego.
9 lipca, po wielu dniach burzliwych obrad, Zgromadzenie Narodowe ogłosiło się Zgromadzeniem Narodowym Konstytucyjnym, zwanym potocznie Konstytuantą. W całym mieście powoływano gwardię mieszczańską, dochodziło do ataków na urzędy i budynki użyteczności publicznej. Niektóre miejsca grabiono i podpalano. Wobec coraz bardziej napiętej i niebezpiecznej sytuacji w mieście król Ludwik XVI zdecydował o ściągnięciu do Paryża większej ilości wojska, głównie najemników, co dawało szansę, że ci się nie zbuntują i nie staną po stronie rewolucjonistów. Ten krok jednak tylko bardziej mieszkańców Paryża rozwścieczył. Sądzono, że król zamierza wydać wojnę swojemu ludowi i za chwilę rozpoczną się krwawe represje.
Zdobycie Bastylii
Paryżanie, chcąc wyprzedzić potencjalne ataki wojsk królewskich, zaczęli się zbroić. 14 lipca 1789 roku rankiem zaatakowali arsenał Les Invalides, gdzie w ich ręce wpadło 32 tysiące sztuk broni, a nawet 4 działa. W arsenale nie znaleziono jednak amunicji. Ktoś rzucił wówczas hasło (być może prawnik i publicysta Camille Desmoulins) mówiące o tym, iż potrzebna amunicja znajduje się w Bastylii. Wzburzony i rozochocony tłum, którego liczba rosła niemal z minuty na minutę, ruszył w stronę twierdzy.
![]()
Oprócz tego, że w Bastylii znajdować miała się amunicja, dla Paryżan jej zdobycie jawiło się jako świetna okazja do obalenia znienawidzonego symbolu władzy monarszej. W opowieściach o Bastylii zdecydowanie więcej było legend, niż prawdy, ale nie przeszkadzało to ludziom tkwić w przekonaniu, że właśnie to miejsce jest symbolem królewskiego ucisku.
14 lipca 1789 roku w Bastylii znajdowało się siedmiu więźniów, a wśród nich fałszerze pieniędzy, umysłowo chorzy i jeden hrabia oskarżony o kazirodztwo. Nie było tam żadnych, wbrew plotkom, więźniów politycznych.
Bastylii pilnowało około stu żołnierzy, w tym kilku niepełnosprawnych. Dowódcą był Bernard René de Launay. Do obrony mieli oni kilkanaście starych dział. Prochu i amunicji, wbrew oczekiwaniom zrewoltowanego tłumu, nie było wiele.
![]()
Na odsiecz obrońcom Bastylii Ludwik XVI przysłał wojsko, które jednak po przybyciu na miejsce przeszło na stronę rewolucjonistów. De Launay nie był w stanie długo się bronić. Ktoś nagle dostał się do środka i opuścił most zwodzony. Do twierdzy wlał się tłum. Obrońcy Bastylii otworzyli do nich ogień zabijając około 100 osób. De Launay krzyczał, aby przerwać walki i zacząć negocjacje. Zgodzono się pod warunkiem ukarania żołnierzy, którzy zaczęli strzelać do tłumu. Wtedy dowódca poddał się. Został wyprowadzony na zewnątrz. Po drodze, bity i kopany, krzyknął do bijących go ludzi: „Dosyć, niech zginę!”. Po chwili tłum rzucił się na niego. Bernard René de Launay został zasztyletowany, po czym obcięto mu głowę.
Większość obrońców Bastylii czekał ten sam los. Zostali zlinczowani i zamordowani przez tłum Paryżan. Ich głowy zatknięto na piki i obnoszono po ulicach miasta. Tego samego dnia zabito jeszcze mera Paryża, Jacques de Flesselles. Władzę w mieście przejął Komitet Stały (przemianowany kilka dni później na Komunę Paryża). 15 lipca ludzie przystąpili do burzenia Bastylii.
![]()
Król pogodził się z tak zwaną „wolą ludu”. Kiedy 17 lipca przybył do Paryża, przypiął do ubrania trójkolorową kokardę, symbol rewolucji. Państwo chwiało się w posadach. Żołnierze dezerterowali z wojska, nie płacono podatków, atakowano ludzi wiernych monarchii oraz wszystkich duchownych i zakonników. W całej Francji władzę przejmowała formująca się Gwardia Narodowa.
Zdobycie Bastylii był to początek wydarzeń, które doprowadziły ostatecznie do tego, że do władzy mogli dojść ludzie pokroju Maximiliena de Robespierre’a. Niemal każdy kolejny człowiek, który przejmował władzę w czasie rewolucji francuskiej pod pozorem haseł o „wolności, równości i braterstwie”, okazywał się tak naprawdę egoistycznym despotą, który dążył do wprowadzenia rządów silnej ręki, a nawet terroru. Sytuacja stanu trzeciego nie poprawiła się, a życie mieszkańców wsi było jeszcze trudniejsze. Kościół i katolicy byli prześladowani, torturowani i zabijani. Rewolucja francuska przyniosła całej Francji tylko morze krwi. Zdemolowała ona porządek istniejący zarówno we Francji, jak poza jej granicami. Aż do 1815 roku, w wyniku prądów płynących z Francji, a mających swe korzenie w laickim oświeceniu, cała Europa pogrążyła się w wojnie. Po latach, nawet pomimo prób powrotu do tego, co było, powrót ten nie był możliwy. Rok 1789 na zawsze zmienił Europę.
Czytaj też:
Fatalny błąd. Dlaczego Konrad Mazowiecki sprowadził Krzyżaków? Czytaj też:
Miasto zniknęło w płomieniach. Do dziś pamięta się o tamtej tragedii Czytaj też:
505 lat symbolu. Ponad pół wieku temu Kraków głośno świętował
