Brawurowa akcja "Zośki". Jedyna taka w czasie całej drugiej wojny

Brawurowa akcja "Zośki". Jedyna taka w czasie całej drugiej wojny

Dodano: 
Rys. Krzysztof Wyrzykowski
Rys. Krzysztof Wyrzykowski 
5 sierpnia 1944 roku powstańcy wyzwolili niemiecki obóz koncentracyjny znajdujący się na terenie Warszawy

W lipcu 1943 roku, na terenie przedwojennego więzienia wojskowego na Woli przy ul. Gęsiej (obecnie Anielewicza), w ruinach getta warszawskiego, Niemcy utworzyli obóz koncentracyjny. Zgromadzili tam od około 8-9 tysięcy więźniów, głównie Żydów z Grecji, Węgier i różnych krajów Europy Zachodniej. Wielu z nich zmarło w ciągu zaledwie kilku miesięcy z powodu strasznych warunków panujących w obozie: z niedożywienia, bestialskiego traktowania i z powodu epidemii tyfusu. Według szacunków Instytutu Pamięci Narodowej, w KL Warschau zmarło lub zostało zamordowanych łącznie około 20 tysięcy osób

Powstańcy z „Zośki”

Latem 1944 roku Niemcy zaczęli rozpoczęli wywożenie więźniów z Gęsiówki wobec nadciągającej Armii Czerwonej. Zanim do tego doszło setki najsłabszych ludzi Niemcy rozstrzelali. Resztę zamierzali wyprowadzić pieszo lub wywieźć pociągami do obozu Dachau.

Żołnierze AK wśród uwolnionych więźniów KL Warschau („Gęsiówki”) - powstańcy warszawscy wyzwolili niemiecki obóz 5 sierpnia 1944

Ocalali więźniowie zostali jednak niespodziewanie uratowani. 5 sierpnia 1944 roku, harcerski Batalion „Zośka” ze zgrupowania „Radosław” przeprowadził atak na obóz „Gęsiówka”. Kluczową rolę w ataku na niemiecki obóz odegrał zdobyty na Niemcach przez powstańców czołg Panzerkampfwagen V Panther, nazwany „Magda”, który był obsługiwany przez pluton Wacława Micuty. Dzięki jego ogniowej sile, atak miał szansę się powieść.

Walki o Gęsiówkę trwały około półtorej godziny. Wielu strażników obozu zostało zabitych lub pojmanych; niektórzy zdołali uciec w stronę więzienia Pawiak.

Czołg Pz.Kpfw.V Ausf. G "Panther" Batalionu "Zośka"

„Z budynków i wież pryskają Niemcy bezładnymi grupkami, uciekając w ruiny Starówki. Drzwi baraków rozwierają się pod naporem, a całe przedpole zapełnia się masą pasiastych postaci biegnących w naszą stronę z niebywałym krzykiem i wymachiwaniem rąk. Przez moment poczułem, jak gardło moje ściska skurcz radości, zdążyliśmy na czas” – wspominał kapitan Ryszard Białous „Jerzy”, dowódca Batalionu Armii Krajowej „Zośka” (cyt. za: www.polska-zbrojna.pl/Mobile/ArticleShow/23290)

Straty strony polskiej były minimalne; zginęli dwaj powstańcy.

Z obozu Gęsiówka uwolniono 348 więźniów. Spośród nich 89 miało polskie obywatelstwo, pozostali zostali przywiezieni przez Niemców do Polski z krajów takich jak Węgry, Grecja, Holandia, Belgia, Francja i Czechosłowacja.

Wielu wyzwolonych ochotniczo wstąpiło do oddziałów powstańczych Armii Krajowej. Część osób utworzyła nawet oddzielny żydowski pluton pod dowództwem Henryka Ledermana, który walczył do ostatnich dni powstania. Niestety, większość z nich, podobnie jak znaczna część członków „Zośki”, nie przeżyła Powstania Warszawskiego. Batalion utracił około 70 procent żołnierzy w trakcie walk.

Więźniowie uwolnieni z KL Warschau

Akcja wyzwolenia „Gęsiówki” była wyjątkowa. Jest to jedyny niemiecki obóz koncentracyjny na terenie Polski wyzwolony przez polski ruch oporu, a nie przez Sowietów.

„Dzięki zdobyciu Gęsiówki nie tylko uratowano życie więźniów, lecz także polepszono połączenie powstańcze Śródmieścia ze Starym Miastem, wcześniej ostrzeliwane przez załogę obozu. Ta akcja była jednym z większych sukcesów powstańczych. Miała też ogromne znaczenie propagandowe” – mówił dla portalu Polska Zbrojna Rafał Brodacki, historyk z Muzeum Powstania Warszawskiego. (cyt: jak wyżej)

W kolejnych latach miejsce po obozie użytkowały władze sowieckie, a potem komunistyczne. Do 1956 roku było to więzienie i obóz pracy.

Obóz został wyburzony w latach 60., a dziś jedynym jego fizycznym świadectwem jest tablica pamiątkowa na rogu ul. Anielewicza i Okopowej, odsłonięta w 1994 roku, upamiętniająca bohaterski czyn batalionu „Zośka”.

Czytaj też:
5,5 tony prochów. Największy pogrzeb w historii Warszawy
Czytaj też:
"Można zabijać wedle uznania". Niemcy mordują cywilów
Czytaj też:
"Zemsta na Niemcach". Ludzie gen. Maczka pokazują, co potrafią

Opracowała: Anna Szczepańska
Źródło: DoRzeczy.pl