Atomowa pięść Earniego Shaversa

Atomowa pięść Earniego Shaversa

Dodano: 
Earnie Shavers w trakcie walki z Muhhamadem Alim
Earnie Shavers w trakcie walki z Muhhamadem Alim Źródło: Wikimedia Commons / 999real / Public domain
31 sierpnia 1944 roku urodził się Earnie Shavers. Z 76 zwycięstw w ringu amerykański pięściarz aż 70 zakończył nokautem.

Earnie Shavers należy do najbardziej rozpoznawalnych pięściarzy w historii wagi ciężkiej, choć nigdy nie zdobył mistrzostwa świata. Jego nazwisko na trwałe zapisało się jednak w historii boksu przede wszystkim dzięki niezwykłej sile ciosu. Przez lata był wymieniany w gronie najmocniej bijących zawodników w historii tej dyscypliny, a w ringu mierzył się z czołowymi pięściażami swoich czasów, m.in. Muhammadem Alim i Larrym Holmesem. Walczył również z Kenem Nortonem, Jimmym Ellisem, Jerrym Quarrym czy Ronem Lyle'em. Karierę zakończył z bilansem 76 zwycięstw, 14 porażek i jednego remisu, odnosząc 70 wygranych przed czasem.

Earnie Shavers

Shavers urodził się 31 sierpnia 1944 r. w Garland w stanie Alabama. Dorastał jednak w Youngstown w Ohio, dokąd jego rodzina przeniosła się, gdy był jeszcze dzieckiem. Do boksu trafił bardzo późno jak na późniejszego zawodowca – pierwsze treningi rozpoczął dopiero w wieku 22 lat. Szybko nadrobił jednak okazało się, że ma do tego sportu predyspozycje. 183 cm wzrostu to nie było dużo, nawet w tamtych czasach, ale zawodnik dysponował nieprzeciętną siłą ciosu. Szybko nadrobił też zaległości w taktyce i technice walki. W 1969 r. zdobył mistrzostwo Stanów Zjednoczonych w wadze ciężkiej w turnieju National AAU, a jeszcze w tym samym roku rozpoczął karierę zawodową.

Jako zawodowiec bardzo szybko zaczął budować reputację zawodnika, którego jeden celny cios może zakończyć walkę. W pierwszych latach kariery odniósł wiele zwycięstw przed czasem. W 1973 r. w pierwszej rundzie znokautował Jimmy'ego Ellisa, byłego mistrza świata wagi ciężkiej. Zatrzymały go natomiast porażki z Jerrym Quarrym i Ronem Lyle'em. Shavers pozostawał jednak w ścisłej czołówce i regularnie mierzył się z zawodnikami należącymi do elity swojej kategorii.

Walka z Alim

Najważniejszą walkę w karierze Shavers stoczył 29 września 1977 r. w Madison Square Garden. Jego rywalem był Muhammad Ali, a stawką były należące do niego tytuły mistrza świata WBA i WBC. Shavers przystępował do pojedynku z bilansem 54-5-1, w tym 52 nokautami.

Od początku było jasne, że dla Alego będzie to wyjątkowo wymagająca walka. Shavers próbował skracać dystans i wykorzystywać swoją największą broń – potężny prawy prosty. W drugiej rundzie mocno trafił mistrza, a w kolejnych odsłonach zmuszał go do ostrożniejszego boksowania. Ali wykorzystywał natomiast przewagę techniczną, pracę nóg i lewy prosty, dzięki którym punktował rywala.

Pojedynek trwał pełne 15 rund. W końcowej odsłonie obaj pięściarze byli już wyraźnie zmęczeni, ale Ali finiszował bardzo mocno i zapewnił sobie zwycięstwo jednogłośną decyzją sędziów. Shavers przegrał, lecz jego występ przeciwko jednemu z najwybitniejszych bokserów w historii jeszcze bardziej ugruntował jego reputację. Ali po latach wielokrotnie podkreślał siłę jego ciosu.

Największe zwycięstwo i dramatyczna walka z Holmesem

Po porażce z Alim Shavers dostał szansę walki z młodym Larrym Holmesem. W marcu 1978 r. przegrał z nim jednogłośnie po 12 rundach, ale nie była to jeszcze konfrontacja o mistrzowski pas. Holmes wykorzystał przewagę techniczną i lewy prosty, skutecznie neutralizując atuty rywala.

Rok później Shavers odniósł prawdopodobnie najważniejsze zwycięstwo w swojej karierze. 23 marca 1979 r. stanął naprzeciw byłego mistrza świata Kena Nortona. Walka zakończyła się już w pierwszej rundzie – Shavers trafił rywala serią potężnych uderzeń i znokautował go. Zwycięstwo zapewniło mu kolejną szansę na walkę o mistrzostwo świata.

Tym razem rywalem ponownie był Holmes, ale stawką był już pas WBC. Do pojedynku doszło 28 września 1979 r. w Las Vegas. Przez pierwsze rundy Holmes kontrolował walkę za pomocą lewego prostego, pracy nóg i utrzymywania Shaversa na dystans. W siódmej rundzie challenger znalazł jednak moment, na który czekał. Potężny prawy Shaversa trafił Holmesa w głowę i posłał mistrza na deski. Holmes wstał i przetrwał kryzys, a następnie odzyskał kontrolę nad pojedynkiem. W 11. rundzie, po serii kolejnych ciosów, sędzia przerwał walkę. Holmes wygrał przez techniczny nokaut.

Była to jedna z najbardziej charakterystycznych walk Shaversa. Nie zdobył tytułu, ale zdołał poważnie zranić mistrza, który później również zaliczał go do najmocniej bijących przeciwników, z jakimi przyszło mu się zmierzyć.

Ostatnie lata kariery

Styl Shaversa był podporządkowany przede wszystkim sile fizycznej i szukaniu nokautu. Nie był pięściarzem bazującym na skomplikowanej technice czy długiej walce na dystans. Największe zagrożenie stanowił jego prawy prosty i mocne ciosy z bliska. Potrafił wywierać presję, skracać dystans i jednym uderzeniem odwrócić losy pojedynku. Jednocześnie jego styl miał swoje ograniczenia – przy długich walkach coraz bardziej widoczne stawały się problemy z obroną, pracą nóg i utrzymaniem wysokiego tempa.

Po drugiej walce z Holmesem Shavers przeszedł operację z powodu odklejenia siatkówki. W 1980 r. przegrał przed czasem z Bernardo Mercado i Randallem "Texem" Cobbem. Później próbował jeszcze wracać do boksu. W 1982 r. odniósł jedno ze swoich ostatnich znaczących zwycięstw, zatrzymując w drugiej rundzie Joe Bugnera, byłego mistrza Europy i wieloletniego zawodnika światowej czołówki. Ostatecznie zakończył zawodową karierę po kolejnych występach, choć jeszcze w 1995 r. podjął krótką próbę powrotu. Ostatnią walkę przegrał z Brianem Yatesem.

Earnie Shavers zmarł 1 września 2022 r. w wieku 78 lat. Nie został mistrzem świata, ale jego nazwisko pozostało synonimem wyjątkowej siły ciosu. Jego zwycięstwa nad Kenem Nortonem i Jimmym Ellisem oraz pamiętne pojedynki z Alim i Holmesem sprawiły, że do dziś jest wymieniany wśród czołowych puncherów w historii wagi ciężkiej. World Boxing Council umieszcza go wśród najpotężniej bijących pięściarzy tej kategorii, podkreślając, że zdecydowana większość jego zwycięskich walk zakończyła się nokautem.

Czytaj też:
Lewis, Tyson, Bowe. Wielkie ringowe boje Evandera Holyfielda
Czytaj też:
Joe Calzaghe. Niepokonany król ringu