Badania w jaskini Des-Cubierta ujawniły, że gromadzenie czaszek dużych zwierząt roślinożernych było zachowaniem trwałym, a nie jednorazowym zdarzeniem. Co za tym idzie, gromadzenie takich szczątków miało znaczenie symboliczne. Wyniki badań naukowców zaprezentowano w czasopiśmie „Archaeological and Anthropological Sciences”. Naukowcy połączyli metody badań archeologicznych z analizami geostatystycznymi, co pozwoliło na „odczytanie historii zapisanej w położeniu tysięcy kamieni i kości”.
Wielopokoleniowa tradycja
Na tzw. poziomie trzecim jaskini Des-Cubierta, w miejscu znanym jako Dolina Neandertalczyków (stanowisko datowane na około 38 tysięcy lat p.n.e.), odkryto niezwykłą kolekcję: co najmniej 35 czaszek dużych, rogatych roślinożerców, takich jak bizony, jelenie, tury i nosorożce. Czaszki te nosiły ślady nacięć kamiennymi narzędziami. Jednocześnie brakowało im żuchw i kości szczękowych, co wskazuje na staranną i celową obróbkę. Dla badaczy zaskakujące było to, że na miejscu brakowało pozostałych szkieletów tych zwierząt. Jaskinia zatem nie mogła być obozowiskiem myśliwych ani legowiskiem tychże zwierząt. Naukowcy prowadzący w tym miejscu badania w roku 2023 postawili tezę, że obecność samych czaszek wskazuje na ich celowe nagromadzenie (przynoszono je w to miejsce). Miałyby one symboliczne lub rytualne znaczeniu dla neandertalczyków. Należało jednak odpowiedzieć na jeszcze jedno pytanie: czy czaszki zostały złożone w tym miejscu w tym samym czasie?
Badacze przeanalizowali wszystkie znalezione narzędzia skalne i kości biorąc pod uwagę ich umiejscowienie w przestrzeni jaskini. Było to bardzo ważne, gdyż w jaskini wielokrotnie na przestrzeni dziejów zawalał się strop, co utworzyło „mieszaninę” osadów, kości i bloków skalnych.
Badanie sugeruje, że pierwsze duże zawalenie stropu mogło spowodować powstanie „świetlika” lub otworu u góry jaskini. Przez otwór ten mogli do środka dostawać się neandertalczycy. W tym czasie w jaskini zaczęły się pojawiać czaszki zwierząt i narzędzia kamienne. To odkrycie ma kluczowe znaczenie dla interpretacji zachowań żyjących w tym miejscu neandertalczyków. Gromadzenie czaszek nie było odosobnionym zdarzeniem, lecz powtarzającą się praktyką. Neandertalczycy czynili to nawet przez wiele pokoleń, podczas gdy skały wciąż spadały ze stropu, powoli grzebiąc i częściowo rozłupując szczątki złożonych wcześniej zwierząt, które w końcu utworzyły (wymieszany z materiałem skalnym) „stożek”.
Obraz, który się wyłania, jest zatem bardzo sugestywny: grupy neandertalczyków wielokrotnie wchodziły do wąskiej galerii jaskini i w jej szerszej części celowo składały głowy dużych roślinożerców, które wcześniej upolowali, a następnie przetworzyli poza jaskinią.
Wyniki badań potwierdzają zdolność neandertalczyków do rozwijania złożonych i symbolicznych zachowań, które były przekazywane jako wzorzec kulturowy. Akt składania czaszek zwierząt musiał mieć głębokie znaczenie dla wielu kolejnych pokoleń. Czy były to myśliwskie trofea, a może ofiara? Cel takich praktyk wciąż pozostaje dla naukowców niejasny.
Czytaj też:
Neandertalczycy nie wyginęli? Badania sugerują, że połączyliśmy się w jeden gatunekCzytaj też:
Najstarsze znane pochówki. Szokujące znalezisko w IzraeluCzytaj też:
Ragnarök miał miejsce naprawdę? Archeolodzy widzą w micie ziarno prawdy
