Miecz znalazł pan Mirosław Tucholski, który akurat rozkładał swój wędkarski sprzęt w miejscu, gdzie zwykle łowił. Zabytek „wciśnięty” był ukryty między kamieniami i piaskiem, w jednej z nadwarciańskich główek, czyli kamienno-ziemnych umocnień wysuniętych w stronę nurtu rzeki. Znalazca dostrzegł do dzięki temu, że tego dnia poziom wody w Warcie był niższy, niż zazwyczaj.
Natychmiastowa reakcja
Godna pochwały jest postawa znalazcy, którego zaciekawił nietypowy przedmiot. O jego znalezieniu od razu zostali poinformowani specjaliści z Muzeum Ziemi Wronieckiej, którzy zajęli się zabytkiem.
Archeolog Ryszard Pietrzak po wstępnych oględzinach potwierdził autentyczność miecza i zaproponował jego datowanie na XI stulecie. W Polsce był to okres panowania pierwszych Piastów, burzliwy czas kształtowania się państwa, obfitujący w konflikty.
To, co najbardziej imponuje badaczom, to stan zachowania miecza. Po spędzeniu kilkuset lat w mule rzecznym artefakt przetrwał w zaskakująco dobrym stanie. Dzięki temu naukowcy będą mogli dokładnie zbadać techniki kucia, skład stopu oraz ślady użytkowania broni. Takie znaleziska są bezcenne dla poznania średniowiecznego rzemiosła zbrojeniowego i handlu w regionie.
Okoliczności, w jakich miecz trafił do Warty, pozostają zagadką. Istnieją dwie główne hipotezy. Pierwsza zakłada, że broń należała do średniowiecznego wojownika i została zgubiona podczas przeprawy, bitwy lub podczas podróży. Druga, równie intrygująca, łączy znalezisko z dawnymi praktykami rytualnymi. W średniowieczu (a jeszcze wcześniej w czasach pogańskich) cenne przedmioty, w tym broń, często wrzucano do rzek i jezior jako dary dla bogów lub ofiary wotywna. „Czy należał do wojownika z wczesnego średniowiecza, czy został wrzucony do Warty w akcie kultu? Tego być może nigdy się nie dowiemy” – mówią przedstawiciele muzeum.
Po zgłoszeniu do Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków w Wielkopolsce miecz został zabezpieczony. Burmistrz Wronek Rafał Zimny zapewnił finansowanie prac konserwatorskich i badań naukowych. Artefakt trafi na Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu, gdzie zostanie poddany specjalistycznej konserwacji i analizom (m.in. metalograficznym i izotopowym).
Po zakończeniu prac miecz ma stać się jedną z głównych atrakcji Muzeum Ziemi Wronieckiej. Eksponat może stać się katalizatorem nowych projektów edukacyjnych, naukowych oraz turystycznych promujących średniowieczną historię regionu.
Inne odkrycia
Odkrycie pod Wronkami wpisuje się w szerszą serię znalezisk broni średniowiecznej w polskich wodach. W 2025 roku wędkarz wyłowił miecz z XIII wieku z Wisły w dzielnicy Tarchomin w Warszawie. Rok wcześniej podczas pogłębiania dna Wisły odkryto w okolicach Włocławka inny miecz, pochodzący z X wieku, który należał zapewne do wikińskiego wojownika. Największą kolekcję tego typu artefaktów znaleziono w Jeziorze Lednickim: to prawie 300 przedmiotów (miecze, topory, włócznie) związanych z czasami panowania Mieszka I i Bolesława Chrobrego.
Wzrost liczby odkryć jest w dużej mierze efektem suszy i niskiego stanu wód w rzekach i jeziorach. Spadające poziomy wody odsłaniają artefakty ukryte przez wieki, ale jednocześnie narażają je na szybką degradację po kontakcie z powietrzem.
Czytaj też:
Tajemnicza osada nad Bałtykiem. Kto założył Truso?Czytaj też:
Piastowie byli Szkotami? Nowe ustalenia naukowcówCzytaj też:
Cud hydrotechniki. Mamy w Polsce prawdziwy unikat
