Z pałacyku Michla na Czerniaków
  • Piotr WłoczykAutor:Piotr Włoczyk

Z pałacyku Michla na Czerniaków

Dodano: 
Żołnierze z batalionu „Parasol”
Żołnierze z batalionu „Parasol” Źródło: Wikimedia Commons
– Przepłynięcie Wisły nie jest takie proste, zwłaszcza jak człowiek jest wyczerpany i ranny. W pewnym momencie powiedziałem sobie pod nosem: „Panie Boże, ja już nie dam rady” i powoli zacząłem opadać w kierunku dna – mówi żołnierz batalionu „Parasol”.

PIOTR WŁOCZYK: 8 sierpnia 1944 r. Janusz Brochwicz-Lewiński ps. Gryf został ciężko raniony w twarz. To pan uratował mu życie.

ZBIGNIEW RYLSKI: „Gryf” został ciężko ranny obok kaplicy Halpertów na terenie cmentarza ewangelickiego, gdzie prowadziliśmy bardzo ciężkie walki. Stał obok mnie i nagle upadł. Całą twarz miał zalaną krwią, dostał postrzał prosto w szczękę. To był makabryczny widok. Resztę chłopaków jakby sparaliżowało. Krzyknąłem: „Co się patrzycie?”. A Niemcy byli przecież tuż-tuż. Zaciągnęliśmy go do sanitarki i pędem pognaliśmy do szpitala św. Jana Bożego przy Bonifraterskiej. W szpitalu mnóstwo rannych czekało na opatrzenie, a między nimi uwijało się tylko dwóch lekarzy. Jeden z nich spojrzał na rannego „Gryfa” i stwierdził najwyraźniej, że jemu już nic nie pomoże. Nie wytrzymałem i powiedziałem temu lekarzowi: „Panie doktorze, ja nie ręczę, że pana nie zastrzelę, jeżeli w tym momencie nie opatrzy pan mojego kolegi”.

Znaliście się bardzo krótko

Ledwie tydzień, ale przez ten czas bardzo się zżyliśmy ze sobą. Musiałem zrobić wszystko, co w ludzkiej mocy, żeby on przeżył. Bardzo krwawił i mogło się wydawać, że już po nim, ale jednak lekarz uległ mojej „sugestii” i zaczął go ratować. Kompletnie się wtedy w szpitalu rozsypałem, zacząłem płakać i przez jakieś dwie godziny nie mogłem się pozbierać. Napięcie długo we mnie zbierało i w końcu coś we mnie pękło. Najważniejsze jednak, że lekarz zaopiekował się „Gryfem”. Mój dowódca wyszedł z tego, choć ten paskudny postrzał oznaczał dla niego koniec walki w powstaniu.

Artykuł został opublikowany w 8/2022 wydaniu miesięcznika Historia Do Rzeczy.