Męczennicy Kresów
  • Tomasz StańczykAutor:Tomasz Stańczyk

Męczennicy Kresów

Dodano: 
Kościół pw. Przemienienia Pańskiego, Nowogródek
Kościół pw. Przemienienia Pańskiego, Nowogródek Źródło: Wikimedia Commons / Józef Żmigrodzki
Duchowni, którzy zginęli z powodu nienawiści Niemców do wiary chrześcijańskiej i polskości.

Wśród 108 polskich męczenników zamordowanych podczas drugiej wojny światowej przez Niemców – i uznanych za błogosławionych w 1999 r. przez Jana Pawła II – większość zginęła w obozach koncentracyjnych, głównie w Dachau, Mauthausen-Gusen i Auschwitz. Wśród błogosławionych są także księża, zakonnicy i zakonnice oraz jedna osoba świecka, zabici przez Niemców, a także ich kolaborantów, na Kresach Wschodnich, także za granicą ryską. W drugim, trwającym procesie grupy męczenników są rozpatrywane sprawy dwóch księży z Kresów.

Zabójstwo nazaretanek w Nowogródku

Siostry nazaretanki przybyły do Nowogródka w 1929 r., pod ich opieką znalazł się zaniedbany i nieużytkowany kościół farny, w którym był ochrzczony Adam Mickiewicz. Podjęły trud odnowienia świątyni. Założyły też szkołę powszechną i przy pomocy lokalnej społeczności zbudowały dla niej budynek. W 1940 r., podczas sowieckiej okupacji, siostry zostały pozbawione zakonnej własności i zaczęły pracować m.in. jako robotnice. Mieszkały w Nowogródku, ale już nie w klasztorze. Po ciężkich rządach sowieckich przyszła okupacja niemiecka. Siostry wróciły do klasztoru, więc pod tym względem wydawało się, że nastały dla nich i ich posługi czasy normalności. Jednak po pewnym czasie zostały wygnane, gdyż Niemcy chcieli zrobić miejsce dla członków kolaboracyjnej policji białoruskiej. Jedna z zakonnic, s. Maria Kanizja (Eugenia Mackiewicz), prowadziła tajne nauczanie języka polskiego i historii.

W czerwcu 1942 r. Niemcy aresztowali Polaków z elity Nowogródczyzny, w tym księży. W następnym miesiącu zostali rozstrzelani. Byli wśród nich ks. Michał Dalecki, dziekan nowogrodzki, i ks. Józef Kuczyński. Rok później Niemcy postanowili dokonać zemsty na Polakach za zdobycie 19 czerwca 1943 r. Iwieńca przez partyzantów AK i rozgromienie tamtejszego garnizonu. W Iwieńcu rozstrzelano 150 Polaków. Miesiąc później, w nocy z 17 na 18 lipca, Niemcy dokonali licznych aresztowań w Nowogródku.

Ksiądz Aleksander Zienkiewicz w książce „Ofiara przyjęta” wspominał rozmowę z s. Stellą Marią: „I oto jej pierwsze słowo: gdzieś po południu owego dramatycznego dnia przy spotkaniu ze mną M. Stella mówi z właściwą sobie prostotą: »Mój Boże, jeżeli potrzebna jest ofiara z życia, niech raczej nas rozstrzelają aniżeli tych, którzy mają rodziny – modlimy się nawet o to«”.

Artykuł został opublikowany w 1/2023 wydaniu miesięcznika Historia Do Rzeczy.