Rejtan na Pohulance
  • Piotr KitrasiewiczAutor:Piotr Kitrasiewicz

Rejtan na Pohulance

Dodano: 
Wkroczenie Armii Litewskiej do Wilna w 1939 roku
Wkroczenie Armii Litewskiej do Wilna w 1939 roku Źródło: Wikimedia Commons / kam.lt
Kiedy po wybuchu drugiej wojny światowej Litwini przez ponad pół roku okupowali Wilno, nad polskością zawisły ciemne chmury

Sowieci zajęli Wilno po raz pierwszy 18 września 1939 r., a opuścili je 27 października. Był to rezultat umowy zawartej pomiędzy Moskwą a Kownem, w której myśl państwo litewskie mogło przyłączyć Wileńszczyznę, a Sowieci dostali zgodę na zainstalowanie swoich baz wojskowych na jego terytorium. Transakcja została wymuszona przez Kreml, podobnie jak zawarty między oboma krajami układ „o pomocy i przyjaźni”. Jak miała wyglądać owa „przyjaźń”, Litwini przekonali się już latem kolejnego roku. Na razie cieszyli się z przekazanej im przez Rosjan zdobyczy i przystąpili do radykalnych działań mających wyplenić polskość z tego terenu.

Enklawą, w której Polacy zachowali największą swobodę, była kultura. W momencie zajęcia Wilna przez armię litewską i zainstalowania się w nim przedstawiciela rządu w Kownie życie artystyczne miasta opierało się przede wszystkim na Polakach. Nadal działały polskie instytucje kulturalne z Teatrem Miejskim na czele, tradycyjnie nazywanym od nazwy ulicy, przy której się znajdował, Teatrem na Pohulance. Litwini nie mieli w Wilnie swojego teatru zawodowego. Z gościnnymi występami przyjeżdżał niekiedy litewski teatr z Kowna, a na miejscu działało kilka grup amatorskich. W momencie przyłączenia Wilna do Republiki Litewskiej zamiary rządu w Kownie były jednak ustalone i sprecyzowane. Miała nastąpić szybka lituanizacja miasta, co zaczęto natychmiast wdrażać w życie. Błyskawicznie usunięto wszelkie polskie symbole i emblematy oraz zmieniono nazwy placówek użyteczności publicznej na litewskie. To samo dotyczyło ulic i placów. Nowe władze dokonały tego szybko i bezwzględnie, nie biorąc pod uwagę faktu, że ogromna większość mieszkańców miasta oraz okręgu wileńskiego nie znała w ogóle języka litewskiego. Dotyczyło to nie tylko Polaków, lecz także zamieszkujących ten teren Żydów i Białorusinów. Wszyscy mieszkańcy otrzymali nakaz nauczenia się języka nowej władzy. Nastąpiła również brutalna zmiana nazwisk, które obowiązkowo lituanizowano.

Zajęci tymi kwestiami Litwini pozostawili na razie we względnym spokoju sprawy związane z kulturą, mając jednak w planach wyeliminowanie teatrów polskich i zastąpienie ich przez zespoły wyłącznie litewskie. Wilno miało stać się stolicą niepodległego państwa litewskiego i posiadać reprezentacyjną operę, filharmonię, muzeum narodowe oraz wydawnictwa.

Artykuł został opublikowany w najnowszym wydaniu miesięcznika Historia Do Rzeczy.