Szykowano się nieśpiesznie na wojnę w roku 1941, najwcześniej 1940 r., choć wszystko mówiło, że jest ona sprawą najbliższych miesięcy
W traumie Września 1939 poczesne, może najbardziej bolesne miejsce zajmuje katastrofalne nieprzygotowanie do wojny polskiego lotnictwa. Szczególnie myśliwskiego. Rzecz jest bolesna, tym bardziej że ci sami piloci później, w Wielkiej Brytanii, dali dowody niezwykłego profesjonalizmu i mistrzostwa. Wystarczyło, że dostali tam nowoczesne, sprawne samoloty, których własna ojczyzna zapewnić im nie umiała.
Stereotyp, którym wszystko tłumaczono przez dziesięciolecia – bo Polska była biedna i zacofana, a Niemcy potężne – szczęśliwie odłożono już do lamusa.
Artykuł został opublikowany w najnowszym wydaniu miesięcznika Historia Do Rzeczy .
© ℗
Materiał chroniony prawem autorskim.
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.

