Hoover do wszystkiego musiał dojść sam. Przyszedł na świat w 1874 r. w niezamożnej rodzinie kowala, prowadzącego mały sklepik. Dostał się na Uniwersytet Stanforda, gdzie rozpoczął studia geologiczno-górnicze i był jednym z pierwszych absolwentów tej słynnej dziś uczelni.
Jako pracownik w brytyjskiej firmie Berwick, Moering & Co. wyjechał do Australii, zajmując się poszukiwaniem terenów złotonośnych i awansując na stanowisko głównego inżyniera firmy w tym kraju. W 1901 r. został młodszym partnerem w Berwick, Moering & Co., ale po kilku latach rozpoczął samodzielną działalność. Jego majątek obliczano w 1910 r. na 3 mln dol. (odpowiednik 120 mln dol. obecnie).
Żywność dla Europy
Osiągnąwszy ogromny sukces, Hoover myślał o zaangażowaniu się w działalność publiczną. Wybuch pierwszej wojny światowej stworzył nadarzającą się ku temu okazję. Hoover został poproszony przez ambasadora USA w Londynie o zorganizowanie ewakuacji z Europy ok. 120 tys. amerykańskich obywateli. Wywiązał się z tego zadania doskonale, a przy tym szybko.
Wkrótce Belgowie poprosili go o zorganizowanie pomocy żywnościowej dla ich kraju. Herbert podjął wyzwanie i zorganizował Komitet Pomocy Belgii. W 1917 r. stanął na czele amerykańskiej Administracji Żywności. „Hoover stał się wkrótce człowiekiem instytucją o olbrzymich prerogatywach i zakresie władzy umożliwiającej prowadzenie i nadzorowanie całokształtu polityki żywnościowej i surowcowej Stanów Zjednoczonych” – podkreślała Halina Parafianowicz, autorka książki „Zapomniany prezydent. Biografia polityczna Herberta Clarka Hoovera”. Powołanie tej agencji nastąpiło nieco ponad miesiąc po wypowiedzeniu przez USA wojny Niemcom, a jej hasłem było: „Żywność zadecyduje o zwycięstwie”.
Jesienią 1918 r., gdy konflikt światowy zmierzał ku końcowi, Hoover w porozumieniu z prezydentem Woodrowem Wilsonem zaczął organizować agendy Amerykańskiej Administracji Pomocy (ARA). Na jej działalność Kongres przeznaczył 100 mln dol. (odpowiednik 1,9 mld w 2026 r.), które rozdysponowane zostały do końca czerwca 1919 r. głównie na pomoc żywnościową dla zrujnowanej wojną Europy. Objęła ona kilkanaście państw, z wyłączeniem jednak Niemiec, Austrii i Węgier oraz ich sojusznika – Bułgarii. Później ARA działała jako prywatna organizacja, dysponując kolejnymi 100 mln dol. z darowizn i zbiórek. Szacuje się, że ok. 20 proc. amerykańskiego wsparcia trafiło do Polski.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
