Nowa galaktyka? Odkryto coś, czego nigdy wcześniej nie widziano

Nowa galaktyka? Odkryto coś, czego nigdy wcześniej nie widziano

Dodano: 
Cloud-9 - znaleziony niedawno obiekt kosmiczny określony jako "nieudana galaktyka"
Cloud-9 - znaleziony niedawno obiekt kosmiczny określony jako "nieudana galaktyka" Źródło: NASA, ESA. G. Anand (STScI), and A. Benitez-Llambay (Univ. of Milan-Bicocca); Image processing: J. DePasquale (STScI)
Teleskop Hubble’a znalazł nietypowy obiekt nazwany „Cloud-9” określony jako „nieudana galaktyka”. Nigdy wcześniej nie spotkano się z czymś takim. Z czym więc mamy do czynienia?

Cloud-9 to słabo widoczny, bezgwiezdny obłok gazu zakotwiczony w masywnym halo ciemnej materii, który może być pierwszą potwierdzoną nieudaną galaktyką.

Nowy obiekt kosmiczny

Nowo znaleziony na niebie obiekt badacze opisują następująco: „to obszar kosmosu w większości wypełniony galaktykami tła, z jedną widoczną gwiazdą w lewym górnym rogu. Duża plama fioletowej mgły zajmuje znaczną część pola widzenia. Wewnątrz fioletowego obszaru znajduje się niepozorny obszar oznaczony przerywaną białą linią”. Astronomowie przy pomocy Kosmicznego Teleskopu Hubble'a stwierdzili, że być może bogaty w gaz obłok ciemnej materii, który był nieco za lekki, aby stać się pełnoprawną galaktyką. Wyniki badań zaprezentowano w czasopiśmie „The Astrophysical Journal Letters” oraz przedstawiono na spotkaniu Amerykańskiego Towarzystwa Astronomicznego w Phoenix.

Tajemniczy obiekt znajduje się ponad 14 milionów lat świetlnych od Ziemi, w pobliżu galaktyki spiralnej Messier 94 (M94). Cloud-9 to kosmiczny relikt, który można określić jako pierwotny budulec galaktyki „który potwierdza próg masy krytycznej niezbędny do zapadnięcia się obiektu gazu i ciemnej materii w galaktykę”.

Cloud-9 byłaby zatem dowodem na jedną z wiodących teorii dotyczących powstawania galaktyk. Według modelu zimnej ciemnej materii Lambda (LCDM) ciemna materia gromadzi się w halo, które mogą, ale nie muszą, stać się wystarczająco ciężkie, aby zakotwiczyć galaktyki.

Teleskop Hubble’a widziany z pokładu promu kosmicznego Discovery. Zdjęcie wykonano podczas drugiej misji serwisowej STS-82, w 1997 roku

– Cloud-9 znajduje się na samym górnym krańcu zakresu masy ciemnego halo, co pozwala mu zatrzymać gaz i tym samym być widocznym w obserwacjach radiowych. To rzeczywiście mocne potwierdzenie fundamentalnej prognozy LCDM – przekazał astronom Deep Anand portalowi livescience.com.

Tym samym, jak podkreśla badacz, „Cloud-9 dostarcza pierwszych dowodów na to, że wszechświat może być pełen halo ciemnej materii o małej masie, w których nie ma gwiazd”. To także „teoretyczny obiekt-fantom”, obłok neutralnego wodoru, pozostałość po wczesnym kosmosie i unikalne „okno do ciemnego wszechświata”.

Naukowcy przeanalizowali gaz w Cloud-9 na podstawie emitowanych przez niego fal radiowych i obliczyli, że składowa ciemnej materii Cloud-9 musi ważyć około pięciu miliardów mas Słońca. Jednocześnie obiekt ten „nie ma masy wystarczającej do zapadnięcia się w galaktykę, ale jest wystarczająco masywna, dzięki zawartości ciemnej materii, aby utrzymać się w całości”. Naukowcy są jednak zdania, że Cloud-9 może w przyszłości zmienić swoją strukturę. Być może zgromadzi jeszcze wystarczającą masę, aby stać się galaktyką, choć dokładna mechanika, która by na to pozwalała, pozostaje kwestią sporną.

W przyszłych badaniach naukowcy, którzy odkryli Cloud-9 skupią się na poszukiwaniach kolejnych „nieudanych galaktyk”, choć ich znalezienie jest wyjątkowo trudne z racji tego, że obiekty tę są przyćmiewane przez jaśniejsze zjawiska.

Czytaj też:
Długo zanim powstała Ziemia. Naukowcy zaobserwowali zjawisko sprzed 8 mld lat
Czytaj też:
Widok wprawił w osłupienie. "Autostrada" dinozaurów we włoskiej Lombardii
Czytaj też:
Winny był… postęp. Kto i kiedy wprowadził strefy czasowe

Opracowała: Anna Szczepańska
Źródło: DoRzeczy.pl / livescience.com