Winny był… postęp. Kto i kiedy wprowadził strefy czasowe

Winny był… postęp. Kto i kiedy wprowadził strefy czasowe

Dodano: 
Królewskie Onserwatorium w Greenwich, Londyn
Królewskie Onserwatorium w Greenwich, Londyn Źródło: Wikimedia Commons
W drugiej połowie XIX wieku świat stanął wobec problemu, który był rezultatem postępu. Kiedy czas wciąż był mierzony „lokalnie”, gospodarka i komunikacja zaczęły funkcjonować „globalnie”. Wywoływało to narastające trudności.

W czasach, kiedy niemal każde miasto posługiwało się własnym czasem słonecznym, prowadziło to do chaosu w rozkładach jazdy, błędów w nawigacji czy nawet nieporozumień dyplomatycznych. Rozwiązanie tego problemu zaproponował Sandford Fleming (1827-1915), kanadyjski inżynier kolejowy, którego koncepcja stała się jednym z kamieni milowych nowoczesnej cywilizacji.

Wizjonerska propozycja

Sandford Fleming, pracując przy planowaniu sieci kolejowych w Ameryce Północnej, wielokrotnie zetknął się z konsekwencjami braku jednolitego systemu czasu. Spóźnione pociągi, niespójne rozkłady oraz wypadki wynikające z błędnej synchronizacji skłoniły go do refleksji nad ujednoliceniem systemu mierzenia czasu na całym świecie. W ten sposób opracował podział świata na 24 strefy czasowe, z których każda obejmowała 15 stopni długości geograficznej i różniłaby się od sąsiedniej o jedną godzinę.

Kluczowym elementem tej koncepcji było jednocześnie wprowadzenie jednego czasu odniesienia, wspólnego dla całego globu, który umożliwiałby precyzyjne przeliczanie czasu lokalnego w dowolnym miejscu na świecie.

Sir Sandford Fleming - człowiek, który zaproponował podział świata na strefy czasowe

Przełom nastąpił podczas Międzynarodowej Konferencji Południkowej (International Meridian Conference), która odbyła się w Waszyngtonie w 1884 roku. W obradach wzięli udział przedstawiciele 25 państw.

Na konferencji w Waszyngtonie przyjęto kilka kluczowych ustaleń:

– południk zerowy został wyznaczony na długości geograficznej przechodzącej przez obserwatorium w Greenwich pod Londynem;

– uznano potrzebę wprowadzenia globalnego systemu czasu standardowego, opartego na wspólnym punkcie odniesienia;

– zarekomendowano stopniowe odchodzenie od wyłącznie lokalnego czasu słonecznego na rzecz czasu strefowego.

Choć konferencja nie narzuciła obowiązku wdrożenia stref czasowych, decyzje, które tam podjęto stworzyły ramy instytucjonalne i naukowe, które umożliwiły ich szybkie upowszechnienie.

W kolejnych latach coraz więcej państw zaczęło wdrażać system stref czasowych, najpierw w transporcie kolejowym, następnie w administracji publicznej, wojsku i handlu. Niektóre kraje przyjmowały rozwiązania Fleminga niemal natychmiast, inne adaptowały je stopniowo lub z lokalnymi modyfikacjami.

Uczestnicy konferencji waszyngtońskiej, 1884 rok

Ostatecznie jednak czas strefowy stał się jednym z fundamentów dzisiejszej cywilizacji i globalizacji. Podział zaproponowany przez Fleminga pozwolił m.in. na precyzyjną koordynację transportu międzynarodowego, rozwój globalnych rynków finansowych, funkcjonowanie nawigacji i telekomunikacji czy synchronizację systemów wojskowych i naukowych.

Bezpośrednimi spadkobiercami idei Fleminga są dzisiejsze zegary atomowe czy synchronizacja satelitarna.

Na marginesie warto jeszcze dodać, że decyzja o wyborze Greenwich, czy raczej południka przechodzącego przez Królewskie Obserwatorium Astronomiczne w Greenwich w Londynie jako międzynarodowy południka zerowego, nie była oczywista i wywołała sprzeciw oraz dyskusje na arenie międzynarodowej. Największym przeciwnikiem takiego wyboru była oczywiście Francja, która preferowała własny południk paryski lub ewentualnie bardziej neutralną lokalizację, niezwiązaną bezpośrednio z Wielką Brytanią lub Francją. Francuzi argumentowali, że południk powinien mieć neutralny charakter naukowy, podobnie jak metryczny system jednostek. Ostatecznie decyzja w sprawie południa zerowego przechodzącego przez Greenwich zapadła w czasie konferencji waszyngtońskiej większością głosów: 22 państwa głosowały „za”, jedno państwo przeciw (San Domingo) i dwa wstrzymały się (Francja i Brazylia). Po konferencji Francja aż do 1911 roku opóźniała akceptację południka Greenwich jako standardowego punktu odniesienia, używając jeszcze własnej terminologii „czasu paryskiego”.

Czytaj też:
To już ponad sto lat. Jak narodziła się znana nam dziś waluta
Czytaj też:
Widok wprawił w osłupienie. "Autostrada" dinozaurów we włoskiej Lombardii
Czytaj też:
Przepowiednia o końcu świata i papieskie błogosławieństwo

Opracowała: Anna Szczepańska
Źródło: DoRzeczy.pl