Akcja „Delta Force” w Caracas zaskoczyła cały świat. Gdy „konwój” śmigłowców wojskowych przecinał w środku nocy niebo nad stolicą Wenezueli, obrona powietrzna w Caracas była już w znacznej mierze zneutralizowana. Kubańscy „pretorianie” Maduro mieli dosłownie chwilę, żeby przygotować się do obrony „prezydenta” (chaviści sfałszowali ostatnie wybory). Człowieka, dzięki któremu reżim Castro mógł liczyć na dostawy półdarmowego paliwa niezbędnego dla funkcjonowania machiny państwowej.
Kubańscy komandosi nie mieli jednak szans w tym starciu. Źródła wenezuelskie przekazały mediom, że zginęło kilkudziesięciu żołnierzy komunistycznego reżimu. Atakujący odnieśli nieporównanie mniejsze straty: kilku rannych komandosów i jeden podziurawiony śmigłowiec.
To już kolejna akcja Amerykanów w ich „ogródku”. Poprzednie misje też ściągały na nich gromy ze strony innych państw, które same obawiały się, że padną ofiarami podobnych operacji specjalnych. Kilka razy Waszyngton zaliczył jednak olbrzymie wpadki, które podały w wątpliwość sprawność sił zbrojnych amerykańskiego supermocarstwa. Co ciekawe, najbardziej dotkliwa katastrofa sił specjalnych USA sprawiła, że Pentagon musiał wprowadzić program naprawczy. Jego efekty widzieliśmy w styczniu w Caracas.
Reagan na Grenadzie
Rangersi wyskakiwali z samolotów zaledwie 150 metrów nad ziemią. Dzięki temu udało im się uniknąć kubańskich kul. Dwustu Rangersów z US Army szybko obezwładniło Kubańczyków na lotnisku Point Salines, dzięki czemu po chwili mogło tam wylądować kolejnych 500 amerykańskich komandosów. Gdy lotnisko było już całkowicie opanowane przez Amerykanów, na miejsce dotarły główne siły – 5 tys. żołnierzy 82. dywizji powietrzno-desantowej. Równolegle w innym miejscu wyspy operatorzy Navy SEALs uwolnili Paula Scoona, gubernatora generalnego Grenady, który był przetrzymywany przez puczystów.
Był 25 października 1983 r., noc powoli ustępowała miejsca porankowi. Tak rozpoczęła się operacja „Urgent Fury” – inwazja na Grenadę.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
