Dżihad, gangi i islamizacja Europy. Kronika zapowiedzianej śmierci

Dżihad, gangi i islamizacja Europy. Kronika zapowiedzianej śmierci

Dodano: 
Flaga Szwecji / Migranci, zdjęcie ilustracyjne
Flaga Szwecji / Migranci, zdjęcie ilustracyjne Źródło: Wikimedia Commons / PAP
Czy w ciągu najbliższych 30 lat, kontynent europejski będzie zamieszkiwać 75 mln muzułmanów?

Jak działa Państwo Islamskie w Europie?
Czym jest Mocro Maffia?
We Francji, w Niemczech i Wielkiej Brytanii zbudowano łącznie 7 tysięcy meczetów i muzułmańskich miejsc kultu. Sprawdź, ile buduje się w Polsce.
Kto odpowiada za wzrost zabójstw z użyciem broni palnej w Szwecji?
Czy Hiszpania nieuchronnie zmieni się w AL-Andalus?
Dlaczego w Wielkiej Brytanii 80 proc. muzułmanów głosuje na Partię Pracy?

Nieubłagana statystyka: za kilkanaście lat muzułmanie będą stanowili ponad 30 proc. szwedzkiej populacji, w Niemczech będzie ich 19 proc., we Francji 18 proc., a w Wielkiej Brytanii ponad 17 proc. mieszkańców.

Niniejszy tekst to fragment książki Michała Bruszewskiego pt. „Eurokalifat. Dżihad, gangi i islamizacja Europy”, wyd. Zona Zero.

„Swediland”

(…) Z liczbą 163 tys. uchodźców w 2015 roku Szwecja stała się pierwszym krajem Europy z największą liczbą osób ubiegających się o azyl proporcjonalnie do swojej populacji (wtedy 10 mln), wyprzedzając Niemcy. Najbardziej fanatycznym kontynuatorem polityki otwartych granic, którą przyjęto wręcz jako państwową doktrynę, był wieloletni premier Szwecji Stefan Löfven. Ten działacz związkowy może być porównywany do Angeli Merkel, bo w 2015 roku, tak jak niemiecka kanclerz, namawiał do przyjmowania masowo migrantów, by następnie z każdym rokiem coraz bardziej dystansować się od swojej polityki, uznając poniekąd, że okazała się fiaskiem. Zasłynął wypowiedzią, że „moja Europa nie buduje murów”. Jonas Sjöstedt, przywódca szwedzkiej lewicy, nazwał tę politykę „światłem w ciemności”. Szwecja wprowadziła terminowo nowy model azylowy. Skończyło się to próbą wycofania z polityki, zwiększeniem kontroli granicznych i uznaniem tej polityki za błąd.

„Szwedzkie społeczeństwo ma swoje własne kody, czasami tak nieprzeniknione jak filmy Ingmara Bergmana, i specyficzny sposób funkcjonowania, który ma swój rodowód z przemówienia z 1928 roku (tzw. Folkhemmetstal), wygłoszonego przez ówczesnego socjaldemokratę premiera. Położył w nim podwaliny pod narodowy modernizm oparty na stworzeniu swego rodzaju nowego człowieka, trochę jak Sowiet, ale bez gułagu” – pisze „L’Express”. Ten model szwedzkiego idealizmu, by stworzyć nowego człowieka w modelu państwa opiekuńczego, podbijali jak bębenek kolejni politycy, w tym – Olof Palme ze Szwedzkiej Socjaldemokratycznej Partii Robotniczej – który upatrywał w tym przywrócenia mocarstwowego statusu Szwecji.

Sztokholm prowadził politykę tzw. demokratycznego socjalizmu, odrzucając gospodarczy liberalizm, kolonializm, sympatyzując z krajami Trzeciego Świata, ale odrzucając jednocześnie komunizm, choć sam Palme sympatyzował z komunistami na Kubie i w Wietnamie Północnym. Sam Palme przypłacił to życiem zastrzelony przez napastnika 28 lutego 1986 roku. Okoliczności śmierci Palmego wciąż są niewyjaśnione, prawdopodobnie zastrzelił go grafik Stig Engström, który sam popełnił samobójstwo w 2000 roku, czym zamknął śledztwo. W Szwecji porównuje się to do śmierci amerykańskiego prezydenta JFK, gdzie wciąż mnożą się teorie spiskowe na temat motywów i przebiegu mordu na premierze kraju.

Wróćmy do migracji. W latach osiemdziesiątych do Szwecji zaczęli napływać somalijscy azylanci – uchodźcy wojenni, którzy uciekali przed trwającą w tym kraju wojną domową. Zauważmy, że de facto ta wojna domowa trwa do dziś, więc nie wyeliminowano przyczyny. W 1990 roku formalnie w Szwecji przebywał jeden tysiąc Somalijczyków. W 2016 roku oficjalne dane mówiły o 63 tys. Somalijczyków w Szwecji.

Co ciekawe, somalijska diaspora podzieliła Szwecję na klany. Prowincje Hjällbo i Hammarkullen objął klan Darod, Hisingen – klan Hawiya, Frölund – klan Isaaq. Somalijczycy są muzułmanami, więc szybko się okazało, że korzystają z tzw. systemu Hawala, który polega na obrocie pieniędzmi poza państwowym systemem płatniczym. Hawala na linii Somalia-Szwecja jest szacowana na równowartość ponad 1 mld dol. Służby państwowe zaczęły więc ten system zwalczać w oparciu o przepisy zwalczające pranie brudnych pieniędzy i finansowanie terroryzmu, co spotkało się ze sprzeciwem somalijskich organizacji. Od 2016 roku w kraju działa około 100 organizacji somalijskich. To oficjalnie, ponieważ w Szwecji działają także nielegalne organizacje z Rogu Afryki, w tym przestępcze syndykaty, które na domiar toczą ze sobą wojnę.

Masy nielegalnych imigrantów napływają do Stanów Zjednoczonych przez Meksyk

Dödspatrullen, czyli „Patrol Śmierci”, znany także jako 3MST to największy somalijski przestępczy syndykat w Szwecji. Za datę jego założenia w tym kraju podaje się rok 2015 – czyli migrancki boom. Organizacja jest zamieszana w handel narkotykami, ludźmi, morderstwa oraz inne przestępstwa. W lipcu 2015 roku dokonała skoku na brokera w Täby, kradnąc około dwóch milionów koron szwedzkich. Na tym tle doszło do zatargu z inną grupą przestępczą, zaczęły padać trupy. Pierwsza grupa, aby zdobyć hegemonię w przestępczym świecie, zlikwidowała więc przywódcę mniejszego gangu – znanego jako Shottaz, oraz w 2016 roku brata przywódcy tej grupy w Sztokholmie. Od tego czasu gangi toczą ze sobą wojnę. Dödspatrullen zdominował nie tylko szwedzki rynek narkotykowy, ale także dokonał ekspansji na Finlandię. Somalijczycy trzymają rękę na przerzucie narkotyków z Afryki Północnej. Do Szwecji gangi importują 150 ton narkotyków rocznie.

Ponieważ Szwecja stała się poligonem porachunków między gangami, tematem zainteresowała się renomowana redakcja reporterów wojennych „VICE”. Materiał tego zespołu, po który sięga choćby HBO, jest wstrząsający. Tytuł reportażu brzmi Zabijanie jest proste i już w pierwszych frazach dostajemy cios między oczy. „Nie jesteśmy Szwedami. To oczywiste, bo tak wyglądamy i tak byliśmy traktowani” – mówi „VICE”

18-letni Abdi, osadzony w ośrodku dla nieletnich przestępców w Szwecji. Opisuje swoją alienację jako migranta, za motyw mordu podaje walkę o pieniądze i „szacunek”. Abdiemu postawiono zarzuty dwóch morderstw na nieletnich. „Broń jest tak łatwa do zdobycia, jak woda płynie z kranu” – mówi. „VICE” potwierdza to, co mówili też inni dziennikarze.

„Na początku 2000 roku liczba corocznych zabójstw z użyciem broni palnej w tym kraju była jednocyfrowa i jedna z najniższych w Europie. Teraz Szwecja, z populacją nieco ponad 10 milionów, jest krajem, który oprócz Chorwacji ma najwyższy wskaźnik zabójstw z użyciem broni palnej w Europie” – raportuje „VICE”. Autor materiału określa Szwecję jako „armię pozbawionej praw obywatelskich młodzieży oraz rzeki broni i narkotyków”. „Według zaszyfrowanych czatów kwota za morderstwo waha się od 100 tys. koron do 1 miliona koron, w zależności od tożsamości zamierzonej ofiary, doświadczenia strzelca i wszelkich konkretnych żądań, takich jak strzał w głowę. Często nastolatki były skłonne podjąć się morderstwa za darmo, aby udowodnić, że są godni zaufania, i awansować w górę. Po egzekucji osoby zaangażowane w strzelaninę zazwyczaj dzieliły się zdjęciami ofiary, a także drwiły obraźliwymi komentarzami” – podaje „VICE”. „Nakręć ich wszystkich. Kobiety, dzieci, to nie ma znaczenia” – pisał na przechwyconym czacie zleceniodawca.

15-letni Ali Szafej przybył z Afganistanu do Szwecji w roku 2019. To prawdopodobnie on jest na filmie, w którym zamaskowany strzela z kałasznikowa na jednej ze szwedzkich klatek schodowych. Ten viral przypieczętował także jego los, ponieważ Szafej został zastrzelony w restauracji na przedmieściach Sztokholmu. Został zabity przez 15-latka i 17-latka. Między porachunkami gangów są zwykli ludzie, którzy giną od kul i bomb.

Tragiczna śmierć Polaka w Szwecji

W czerwcu 2025 roku Sąd Apelacyjny w Sztokholmie utrzymał wyrok skazujący 19-letniego Mohammeda Khalida Mohammeda na 14 lat pozbawienia wolności. Mohammed Khalid zabił 39-letniego Polaka na oczach jego nastoletniego syna. Pociągnął za spust miesiąc przed swoimi 18. urodzinami, więc nie skazano go na dożywocie.

39-letni Michał został zastrzelony 10 kwietnia 2024 roku w dzielnicy Sztokholmu Skärholmen. Jechali na rowerach z 12-letnim synem na basen. Gdy przejeżdżali pod wiaduktem, natrafili na grupę mężczyzn. W tej grupie był Mohammed Khalid, który wyciągnął broń i jak zezna później w sądzie – pistolet przypadkowo wypalił. Sąd nie dał tym zeznaniom wiary, ponieważ Khalid strzelił trzy razy, w przerwach, co wskazuje na perfidną egzekucję.

Nieoficjalnie Mohammed Khalid już dawno powinien siedzieć w więzieniu. Miał być notowany za nielegalne posiadanie broni oraz związany ze sprawą podwójnego usiłowania zabójstwa. W czasie, gdy zabijał Polaka, miał być poszukiwany za udział w strzelaninie w Vårberg, gdzie użył broni palnej. Mężczyzna należał do migranckiego gangu „Skarholmen Phalanx”.

Analogicznie, w tym samym czasie, prokuratorzy zajmowali się jeszcze jedną zbrodnią, która wstrząsnęła Szwecją.

22-letni Somalijczyk Mohamedamin Abdirisek Ibrahim zamordował swoją ciężarną dziewczynę Sagi Forsgren Elneborg, bo jego muzułmańska rodzina jej nie akceptowała. Dokonał tzw. zabójstwa honorowego. „Mężczyzna chciał zachować lub przywrócić honor swój i swojej rodziny, zabijając kobietę, która nosiła jego dziecko” – oświadczy później prokurator Elisabeth Anderson. Jak pisze serwis onet.pl: „Według prokuratury 22-letni Somalijczyk dorastał w domu, w którym wierzono, że umawianie się z «białą» kobietą jest «nie w porządku»”.

Brzemienna 20-latka cieszyła się ze zbliżających się narodzin dziecka. Onet.pl dodaje: „była podekscytowana faktem, że urodzi syna, i regularnie dzieliła się z bliskimi zdjęciami rosnącego brzucha (…) Czuła się taka szczęśliwa”.

Nie było to jedyne głośne zabójstwo honorowe w Szwecji. Niespełna dwa lata wcześniej w kraju rozegrała się tragedia. Fadime Şahindal przyjechała do Szwecji, gdy miała 7 lat. Była Kurdyjką. Gdy osiągnęła pełnoletność, chciała zamieszkać ze swoim partnerem – Szwedem. Ich związku nie zaakceptował ojciec, który chciał ją wydać za jednego z kuzynów. Fadime uciekła, za co została pobita przez brata, a ojciec jej groził. Zawiadomiła policję. Zaczęła angażować się społecznie i wypowiadać publicznie o swoim złym losie. W parlamencie wezwała do „pomocy tkwiącym w zderzeniu kultur dziewczynom, które z powodu presji tradycji i przemocy związanej z honorem muszą prowadzić potajemnie podwójne życie”. Starszyzna klanu wydała na nią karę śmierci. Wyrok wykonał ojciec, który w Uppsali strzelił jej w twarz. Dziewczyna umierała na rękach własnej matki. Ojciec otrzymał wyrok dożywocia, ale zwolniono go w 2018 roku.

Okładka książki Michała Bruszewskiego pt. „Eurokalifat. Dżihad, gangi i islamizacja Europy”, wyd. Zona Zero

TVN24 raportował w 2022 roku, że „przemoc honorowa nie została w Szwecji powstrzymana. Wciąż słyszymy o zjawisku «dziewczyn balkonowych», które w niejasnych okolicznościach wypadają z balkonów” – napisano.

Dekadę wcześniej Szwecja żyła sprawą Etiopczyka – 23-letniego rezydenta imigranta Ephrema Yohannesa, który usiłował zgwałcić 27-letnią Elin Krantz, a następnie pobił ją na śmierć. Do zbrodni doszło w Göteborgu. Ephrem został skazany na 16-lat więzienia i deportację.

„Widziałam okrutne rzeczy. Nie byłam jednak przygotowana na to, co zobaczyłam w Szwecji – mówi Evin Cetin, adwokatka pochodzenia kurdyjskiego, autorka książki Niech twoja matka płacze. Reportaż ze szwedzkich przedmieść – pisał serwis onet.pl w 2025 roku. Onet przeprowadził wywiad z Evin Cetin. Przytoczę tylko fragment tego wywiadu na potrzeby analityczne poniższej publikacji.

„ONET: Większość z nastoletnich członków gangów w Szwecji to dzieci migrantów – ludzi, którzy przyjechali do Europy, by wyrwać się z opresyjnego reżimu, uciec przed wojną, zapewnić sobie lepsze życie. Jak to się stało, że te dzieci wpadły w sidła gangów?

Evin Cetin: Wiele miejscowości w południowej Szwecji zamieszkanych jest głównie przez migrantów. Chodzą razem do szkół, obracają się w swoim środowisku, w żaden sposób nie integrują się z krajem, do którego przybyli. Dorastające tam dzieci nie czują się więc jego częścią. Mówią o białych pieniądzach, białym świecie. To świat, którego kompletnie nie znają. Jedyny kontakt z rodowitymi Szwedami mają wtedy, gdy sprzedają im narkotyki – bo to głównie oni są klientami gangów”. (…)

Niniejszy tekst to fragment książki Michała Bruszewskiego pt. „Eurokalifat. Dżihad, gangi i islamizacja Europy”, wyd. Zona Zero.]

Czytaj też:
Przedsiębiorca: Zostaliśmy skolonizowani przez imigrantów. Starmer reaguje
Czytaj też:
Gigantyczny skandal w UE, a w Polsce cisza. "Kiedy ta baba stanie przed sądem?"

Źródło: Wyd. Zona Zero