Każdy chłopak zna boiskowe „prawo Pascala”, mówiące o zachowaniu po wybiciu piłki futbolowej poza boisko. Blaise Pascal był francuskim naukowcem żyjącym w XVII w., prawdziwym człowiekiem renesansu zajmującym się wieloma zagadnieniami otaczającego go świata, ale niewiele miał wspólnego z piłką nożną. Dziś pamiętamy go przede wszystkim jako fizyka zajmującego się ciśnieniem, o czym przypomina nam jednostka nazwana jego imieniem, czyli paskal (Pa), oznaczający siłę 1 niutona działającą równomiernie na powierzchnię 1 mkw.
Prawdziwe prawo Pascala mówi, że „ciśnienie wywierane na zamknięty płyn jest przekazywane niezmienione na każdą część płynu oraz na ścianki naczynia”. Zostało ono opublikowane w 1663 r., ale przez ponad 100 lat miało znaczenie przede wszystkim teoretyczne. W praktyce prawo Pascala oznacza jednak, że jeśli połączymy ze sobą wypełnione płynem dwa cylindry o różnych rozmiarach tłoków, to na powierzchnię każdego tłoka działa to samo ciśnienie. Jeśli jeden tłok ma powierzchnię większą od drugiego – dajmy na to – 10 razy, to naciskając mniejszy tłok, wygenerujemy na drugim tłoku 10-krotnie większą siłę. Oczywiście przesunięcie większego tłoka będzie również 10-krotnie mniejsze, ale jest to problem łatwy do rozwiązania.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy tygodnika Do Rzeczy.
Regulamin i warunki licencjonowania materiałów prasowych.
