Historia na zakręcie
  • Tymoteusz PawłowskiAutor:Tymoteusz Pawłowski

Historia na zakręcie

Dodano: 
Ulica w Nowym Jorku
Ulica w Nowym Jorku Źródło: Pexels
Stany Zjednoczone poszły w tej kwestii inną drogą niż Europa. Amerykanie zdecydowali się na znaki opisowe, ponieważ nie musieli borykać się z typowo europejską różnorodnością językową

Rok 1885 jest kamieniem milowym w rozwoju komunikacji mechanicznej. Bynajmniej nie dlatego, że Karl Benz zbudował wtedy w swojej stodole pierwszy samochód. Takie konstrukcje powstawały już wcześniej i wszystkie one – w tym „samochód” Benza – jeszcze przez kilkanaście lat nie były w stanie poprawnie działać. W roku 1885 pojawił się natomiast – i od razu zyskał popularność – nowoczesny rower, którego kształt nie zmienił się zbytnio od tamtego czasu.

Rowery i rowerzyści zmienili świat. Zażądali m.in. – ich lobby było bardzo silne – równych, wyasfaltowanych dróg. A ponadto domagali się właściwego ich oznakowania. I nie chodziło tu o znane od tysięcy lat drogowskazy i kamienie milowe, ale o znaki zwiększające bezpieczeństwo na drogach. Pierwsze pojawiły się w Italii w l895 r. staraniem Touring Club Ciclistico Italiano (Włoskiego Towarzystwa Turystyki Rowerowej), a niemal natychmiast śladem Włochów podążyli Francuzi, Brytyjczycy i Niemcy.

Artykuł został opublikowany w najnowszym wydaniu miesięcznika Historia Do Rzeczy.