List z epoki napoleońskiej, znany jako szyfr Marmonta, został napisany w marcu 1809 roku. Nie wyszedł on bezpośrednio spod pióra Napoleona, ale z kancelarii jego pasierba, Eugène’a de Beauharnais, wicekróla Włoch. W piśmie zaszyfrowano rozkaz cesarza z 16 marca mówiący, aby przekazać generałowi Auguste’owi de Marmontowi informacje o rozmieszczeniu wojsk francuskich i sojuszniczych. Marmont dowodził wówczas korpusem w Dalmacji, odciętym od głównych sił Adriatykiem.
Szyfr Marmonta
Dokument przetrwał w postaci jednej reprodukcji opublikowanej w 1969 roku we francuskim czasopiśmie wojskowym „Revue historique des Armées”. Składa się z jednej linii tekstu jawnego oraz 24 rzędów cyfr, liter oraz różnych symboli, których łącznie było 155. Przez dekady kryptolodzy zdołali zidentyfikować zaledwie 33 z nich. Reszta pozostawała tajemnicą.
18 września 2026 roku Carter Church, inżynier ds. sztucznej inteligencji z firmy SentinelOne, poinformował, że znalazł rozwiązanie napoleońskiego szyfru. Church nigdy wcześniej nie zajmował się kryptologią historyczną, lecz zainspirowany wcześniejszym sukcesem modelu GPT-6 Astra przy łamaniu nierozwiązanej wiadomości Enigmy z 1941 roku, spróbował wykorzystać ten model do rozszyfrowania szyfru Marmonta.
![]()
Model wykonał całą pracę w ciągu około sześciu godzin. Najpierw pociął niskiej jakości skan na wiersze i rozpoznał ręczne znaki. Następnie wykorzystał tabelę z wcześniej rozpoznanymi znakami, po czym napisał własne rozwiązane oparte na tzw. symulowanym wyżarzaniu. Do tego porównywał możliwe rozwiązania z różnymi tekstami w języku francuskim, m.in. Victora Hugo, Alexandre’a Dumasa i wspomnieniami samego Marmonta. Odkrył np., że 29 znaków oznaczało całe słowa, a nie litery.
Odszyfrowany tekst okazał się tajnym raportem wywiadowczym, który powstał około dwa tygodnie przed atakiem Austrii na Bawarię (10 kwietnia 1809 roku). Zawierał też dokładne informacje o siłach francuskich. Marmont otrzymał rozkaz przygotowania się do marszu i nieulegania zastraszeniu „kilkoma oddziałami lub zbieraniną motłochu”.
Rozwiązanie nie tylko odtworzyło treść, ale też poprawiło błąd historyków. Jak się okazało list pochodzi z końca marca 1809, a nie z 1807 roku.
Church podkreśla, że sam szyfr nie był szczególnie trudny. Zaskoczyło go to, że model samodzielnie wykonał cały wielodyscyplinarny proces: od rozpoznania uszkodzonego skanu, przez katalogowanie symboli, napisanie kodu łamiącego, aż po kontekst historyczny i tłumaczenie dziewiętnastowiecznego francuskiego.
Czytaj też:
Skarby z Włocławka. Szereg niesamowitych odkryć w kilka dni Czytaj też:
Młot Thora i góra srebra. Takiego wikińskiego skarbu jeszcze nie widziano Czytaj też:
Wszystkie drogi prowadzą do Rzymu? To mit. Naukowcy mają na to odpowiedź
