Trupinda: Czarna legenda Krzyżaków narodziła się już w XIII wieku

Trupinda: Czarna legenda Krzyżaków narodziła się już w XIII wieku

Dodano: 
Dr hab. Janusz Trupinda, dyrektor Muzeum Zamkowego w Malborku
Dr hab. Janusz Trupinda, dyrektor Muzeum Zamkowego w Malborku Źródło: OKNO Studio
Wystawa „Nigra crux mala crux. Czarna i biała legenda zakonu krzyżackiego” to, jak piszą jej twórcy, najważniejsze wydarzenie ostatnich lat w Muzeum Zamkowym w Malborku. O czarną i złą legendę Zakonu oraz o to, dlaczego ważne jest zmierzenie się ze stereotypami pytamy dyrektora Muzeum Zamkowego w Malborku, dr. hab. Janusza Trupindę.

Historia DoRzeczy: Obecna wystawa „Nigra crux mala crux” to już czwarta z cyklu wystawienniczego. Która z nich jest dla Pana najważniejsza?

Dr hab. Janusz Trupinda, dyrektor Muzeum Zamkowego w Malborku: Ważny dla mnie jest cały cykl wystawienniczy, bo stanowi pierwszą próbę opowiedzenia historii zamku Malbork z szerszej, powszechnej perspektywy, na tle wydarzeń i procesów zachodzących w Europie. Każda z wystaw przyniosła nowe elementy poznawcze, budowała nowy kontekst. Oczywiście „Nigra” jest nieco inna, bowiem nie tylko kończy cykl, ale i otwiera dyskusję, mówi nie tylko o historii, ale także o pamięci. A stąd już blisko do zagadnień tak ważnych współcześnie, jak tożsamość, stereotypy, nacjonalizm.

Dlaczego otwarcie na nowo dyskusji na temat dziejów Zakonu jest tak ważne?

Malbork. Fragment wystawy "Nigra crux mala crux"

Zakon krzyżacki ma swoje istotne miejsce w historii i tradycjach narodowych Polski, Niemiec, Litwy, ale także Rosji i Białorusi. Spojrzenie na Zakon i jego historię jest bardzo różne, dlatego bez przepracowania tego zagadnienia nie da się spokojnie rozmawiać o wspólnej historii czy tradycji. Nie jest to oczywiście jedyny taki temat, ale na pewno jeden z najważniejszych.

Czy czarna legenda Krzyżaków narodziła się dopiero w dobie zaborów, czy już wcześniej Zakon postrzegany był jako symbol zagrożenia dla Polski?

Czarna legenda narodziła się już w XIII wieku, a przybrała na sile na po zaborze Pomorza Gdańskiego w latach 1308-1309, a zwłaszcza „Rzezi Gdańska”. Chodziło nie o względy narodowe, ale o sprzeniewierzenie się przez Krzyżaków własnej misji, działanie bezprawne i okrutne.

Czy polscy mediewiści starają się (a może powinni starać się bardziej), aby zróżnicować opowieść o Zakonie?

W Polsce dopracowaliśmy się znakomitych „krzyżakologów”, polskie badania są w tym zakresie najbardziej wszechstronne i najlepsze. Badania prowadzone są obiektywnie, nie dostrzegłem prób ani przesadnej gloryfikacji Zakonu, ani deprecjacji jego działań. Trzeba tylko dodać, że w polskiej nauce koncentrujemy się na historii średniowiecznej i to głownie dotyczącej krzyżackiego władztwa w Prusach i na Pomorzu.

W jaki sposób nazistowskie Niemcy wykorzystywały zamek w swojej polityce historycznej i propagandzie?

Malbork. Fragment wystawy "Nigra crux mala crux"

Naziści mieli plan powołania własnego „Zakonu Niemieckiego” w oparciu o struktury SS. Prawdziwy, duchowny zakon, złożony z księży i sióstr, ich nie interesował – rozwiązano go więc, a duchowieństwo prześladowano. Zawłaszczono krzyż zakonny, który stał się częścią odznak różnych organizacji, a zakonny krzyż mariański przekształcono w tzw. „Mutter kreuz”. Zamek Malbork oraz inne krzyżackie były wykorzystywane jako symbole odwiecznej potęgi Germanów, których obrazem był rycerz zakonu krzyżackiego oraz potężne mury Malborka i innych zamków. Do Malborka przywożony wiele wycieczek pracowniczych i organizacyjnych, organizowano spotkania organizacji i związków, parady. W Malborku planowano przy zamku wybudować potężny amfiteatr oraz stworzyć ośrodek szkoleniowy dla młodzieży wychowywanej w duchu nazistowskim. W 1940 r. uroczyście do Malborka przeniesiono z Wawelu chorągwie zdobyte przez wojska polsko-litewskie pod Grunwaldem. Tym samym propagandowo wymazano porażkę pod Grunwaldem, a ceremonia w Malborku miała służyć budowaniu mitu o niezwyciężalności „wielkich Niemiec”.

Zamek w Malborku jest ważną częścią tożsamości dla Polaków. Czy tak samo jest dla Litwinów i Niemców? W jaki sposób można to dostrzec?

Dziś w Niemczech pamięć o Krzyżakach jest minimalna. Do symboliki i historii odwoływały się do niedawna ruchy ziomkowskie, grupujące dawnych mieszkańców Prus Wschodnich i Zachodnich. Dla nowych pokoleń nie jest tu już jednak tak ważne. Inną sytuację mamy w przypadku Polski i Litwy. Tematyka krzyżacka jest obecna w poważnych debatach historycznych i politycznych, weszła także do popkultury. Widać to nie tylko w zainteresowaniu publikacjami, wystawami, filmami czy spektaklami teatralnymi lub operowymi, ale także inscenizacjami historycznymi. Wciąż jest to temat atrakcyjny dla artystów. Często jednak jest to narracja oparta na stereotypach, będąca efektem propagandy PRL, której władze budowały na niej swoją wątłą władzę. Krzyżak to znaczyło nazista czy, w późniejszym czasie, Niemiec zachodni. Z kolei dla ekipy gen. Jaruzelskiego w stanie wojennym także… Ronald Reagan. Dlatego trzeba o tym mówić, dyskutować i przekazywać wiedzę nie tylko o historii, ale i o meandrach pamięci o Krzyżakach oraz nierozerwalnie z nimi związanego, wizerunkowo, zamku Malbork.

Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiała: Anna Szczepańska
Źródło: DoRzeczy.pl / Muzeum Zamkowe w Malborku