Tajemnica śmierci Kiejstuta
  • Leszek LubickiAutor:Leszek Lubicki

Tajemnica śmierci Kiejstuta

Dodano: 1
Wojciech Gerson „Kiejstut i Witold”
Wojciech Gerson „Kiejstut i Witold” Źródło: Wikimedia Commons
Czy Władysław Jagiełło „maczał palce” w śmierci swojego stryja? Nie ulega wątpliwości, że to właśnie zwycięzca spod Grunwaldu najwięcej na niej skorzystał, zostając niekwestionowanym i jedynym władcą całej Litwy.

„Tak wróg jak przyjaciel wiedzieli, że świętem jest słowo Kiejstuta, że nad odwagę wyżej cenił tylko honor […]. Natura gorąca a piękna, której nie brakło »skończoności«, bo po życiu bohaterskim miał śmierć tragiczną i wzruszającą” – tymi słowami opisał księcia litewskiego Kiejstuta, syna Giedymina, wybitny historyk Julian Kleczko (1901). Historia jego śmierci jest do dzisiaj zagadką nierozwiązaną i zapewne nigdy się nie dowiemy, jak było w rzeczywistości. To jakże istotne wydarzenie dla narodu litewskiego, i częściowo także naszego, jest u nas mało znane. Przyjrzymy się więc okolicznościom, w jakich zszedł z tego świata stary litewski książę i czy późniejszy zwycięzca spod Grunwaldu, Władysław Jagiełło, „maczał palce” w śmierci swojego stryja.

Obiecał wierność Jagielle

Po śmierci w 1377 r. wielkiego księcia litewskiego Olgierda Giedyminowicza wielkoksiążęcy stolec na Litwie obejmuje jego młody syn Jagiełło, a nie brat dotychczasowego władcy, doświadczony w bojach Kiejstut, najstarszy z rodu Giedymina. A walk wówczas nie brakowało. Tylko Krzyżacy w latach 1345–1382 dokonali 96 rejz, czyli napadów na Litwę. Litwini odpowiedzieli 42 wyprawami odwetowymi. Jeżeli to zsumujemy, to wyjdzie nam, że wojna była wówczas dla Litwy stanem permanentnym. I w tych warunkach Kiejstut po śmierci brata lojalnie uznał władzę Jagiełły, a nawet go wspierał, choć ich główne cele były zgoła inne. Jagiełło dążył do pokoju z Krzyżakami, będąc zainteresowanym pobijaniem wschodu. Krzyżacy natomiast na zachodzie, gdzie zarządzał Kiejstut, chcieli opanować Żmudź, aby połączyć się z inflancką częścią zakonu. Kiejstut nie chciał do tego dopuścić i bronił tej części Litwy oraz swoich pogańskich bogów. Wojny te wyczerpały siły litewskich książąt.

W „Kronice Polaków” Miechowity czytamy, że „stryj Kiejstut odnosił się do niego [Jagiełły – przyp. red.] z takim samym posłuszeństwem i czcią, jak zwykł [traktować] jego ojca Olgierda, [i] często odwiedzał [jego] siedzibę oraz [mu] doradzał”. Jednak później nie było już tak pięknie, jak to zapisał kronikarz. Knuł jeden przeciwko drugiemu, a i trzeci wszedł w ten spór – książę Witold, syn Kiejstuta, ten sam co tak znaczącą rolę odegrał w bitwie pod Grunwaldem. Ale było to dużo później. Teraz, już dwa lata po śmierci Olgierda, w końcu 1379 r., Kiejstut „zawarł z Krzyżakami 10-letni rozejm, nieobejmujący wszakże Żmudzi. W dyplomacji jednak panowie Malborka byli na pewno bardziej biegli od swoich litewskich przeciwników. Chętnie przyjmując propozycję chwilowych rozmów z Jagiełłą i Kiejstutem, wysłannicy Zakonu starali się prowadzić je w taki sposób, by jak najskuteczniej poróżnić młodego wiekiem księcia z jego stryjem. W lutym 1380 r. udało im się doprowadzić do tajnej umowy Jagiełły z mistrzem inflanckim Zakonu, przewidującej wstrzymanie ataków wzajemnych, ale nie ujmujących ani Żmudzi, ani posiadłości samego Kiejstuta” (Nowak, 2017).

Artykuł został opublikowany w 2/2024 wydaniu miesięcznika Historia Do Rzeczy.